W tym wieku to jest to tylko zawracanie sobie głowy.
Osoby w wieku od 12 do nawet 18 lat szukają fascynacji, jednorazowej przygody, próbują podążac śladami dorosłych ludzi, nie będąc do tego dostatecznie przygotowani emocjonalnie.
Jest to okres, w którym przechodzi się burzę hormonów i wyssanych z palca problemów.
Nasz układ nerwowy jest bardziej podatny na stres, zmartwienie, zakłopotanie.
Zjawiskiem charakterystycznym dla związków w tym czasie jest jego upadek i rozmyślanie nad sensem swego istnienia, po utracie osoby, którą się kochało.
Efektem tego jest brak przewidzenia dostatecznie sytuacji i nie zdawania sobie sprawy jak bardzo rani się drugiego człowieka swoimi słowami.
Szybciej, czy później taki związek zaowocowałby w rozpłynięcie się dotychczasowych wspólnych marzeń i ambicji w całkiem dwie odległe, przeciwne strony.
A po co potem wyrzuty sumienia, że pokochałam, straciłam czas na chłopaka, który był tylko moim przyjacielem ?
Po co te nerwy ?
Do słowa "Kocham Cię" trzeba dojrzec i dorosnąc ze względu na wielką magie tego splątku wyrazów.
Nieświadomie, w dobrych intencjach to słowo może zostac przez nas mocno okaleczone.
Szczerze ? - Osobiście poleciłbym Ci, byś się ostro wzięła do nauki, bo tylko ona da Ci większe predyspozycje na przyszłośc, na chłopaków czas przyjdzie zawsze, a nauka nie zawsze będzie tak łatwa jak jest w tym momencie.
3
K
kozi12
15 lat temu
0
Nie! Nie w tym wieku. Nie zaprzeczę, że są takie związki, które rozpoczęły się w wieku młodzieńczym i trwają już bardzo długo. Ale to nieliczne przypadki.
Teraz może wydawać Ci się, że chłopak, którego spotkałaś jest tym Jedynym - na całe życie. Miłość jest ulotna. Dopiero, gdy dorośniesz, zrozumiesz to. Silne uczucie zamieni się w zwyczajne przyzwyczajenie do partnera, nie będzie już za wiele wspólnych tematów, wkradnie się monotonia.
Nie chcę Cię zniechęcić. Spróbuj budować związek. Może będzie fantastycznie.