Mam 17 lat. Otóż mam pewien problem. Jestem w...
K
Kaczorexxx39 pkt
605 wyświetleń
związku, jesteśmy razem szczęśliwi już 6 miesięcy, ale jedno mnie trapi od paru dni, czuję jakby trochę mniej podczas codziennych czułości i miłych słów i czuję mniejszą potrzebę do mówienia ich. Mam coś też totalnie na odwrót, czyli czuję, że naprawdę ją kocham i nie chcę się z nią rozstawać. Nawet jakbym jej nie kochał, to bardzo chciałbym ją kochać i nadal chciałbym z nią być. Z jednej strony za nią tęsknię, a z drugiej jakoś mniej czuję niż czułem. Zżera mnie coś od środka, sam nie wiem co. Dodam, że zauważyła co naprawdę czuję. Jestem pewien, że gdybym się z nią rozstał to tęskniłbym i nadal bym ją kochał, jeszcze mocniej niż teraz. Co zrobić w takiej sytuacji ? Sam nie wiem co czuję, wiem tyle, że coś złego, nieprzyjemnego. Nie mam pojęcia co z tym zrobić, by nic we mnie nie wygasło, żebym nie musiał nikogo oszukiwać ( nie mam nawet zamiaru jej oszukiwać, jest dla mnie za kochana ), bo martwi mnie to bardzo, a nie chcę nic kończyć. Jak wyrzucić z siebie to uczucie i nadal w pełni cieszyć się obecnością, przytulaniem drugiej połówki ?