Mam bardzo wielki problem ... Mianowicie jestem z...
S
Sandraa001386 pkt
1k wyświetleń
chłopakiem prawie 2 lata i czasami jest naprawde fajnie , ale kłócimy sie coraz częściej , kłótnie mnie doprowadzają do szału , próbowałam z nim zrywać już 4 razy , ale zawsze on działa mi na uczuciach , omotał mnie , uczucie między nim według mnie sie wypaliło , ale wiem że go zranie , mówi cały czas że sie zmieni , ale mimo wszystko za późno jest by to uratować , czuje nadal coś do niego , ale on według mnie powinien się wyszaleć , bo jest młody , cały czas mi powtarza że mnie kocha , ale według mnie on nie powinien sie zmieniać dla mnie , bo związek nie polega na tym aby sie dla kogoś zmieniać tylko akceptować się nawzajem , nie powiem on ma bardzo trudny charakter , ogranicza mnie i jest bardzo zazdrosny , nie moge utrzymywać kontaktu nawet z kolegami z dawnego podwórka , pare razy mnie zdradził tak jakby ( macał jakąś dziewczyne na dyskotece , był u kumpla gdzie była dziewczyna , która do niego zarywała , a potem pisał do niej , że jest piękna i czemu nie ma chłopaka i czy oddałaby by mu sie jakby dłużej zostali u kolegi ) nie umiem mu ponownie zaufać i poprostu nie wiem co mam robić , wszyscy widzą , że przez niego dużo cierpiałam i płakałam , moja mama nawet mówiła , że jestem za młoda by tak cierpieć przez chłopaka ... nie wiem do czego to wszystko prowadzi , mianowicie moje pytanie brzmi : jak myślicie co powinnam zrobić ? co mu powiedzieć ? bo nie chce tego tak zostawić .... prosze o odpowiedź !!!!