Mam dość mojego chłopaka, kocham go, ale...
S
SweetMadzia6913.4k pkt
5k wyświetleń
czasami tak mnie wkurza, że oprócz płaczu nic innego mi się nie chcę. Dzisiaj np. tak mnie wkurzył swoim zachowaniem, że myślałam, że coś mu zrobię. I tak jest od pewnego czasu. Kłócimy się, przez ok. 2 dni się do siebie nie odzywamy, albo na siebie warczymy, później się godzimy, jest dobrze przez kilka dni i znowu coś jest nie tak. Przez to wszystko nic mi się nie chcę, uczyć mi się nie chcę, a teraz tym bardziej powinnam, bo do 19.12 wystawiają próbne oceny, a do 10.01 długopisem, mam zagrożenie z historii, ostatnio olewam sobie lekcje, jak mam na pierwszą lekcyjną to przychodzę sobie na drugą, jeżeli taką mam ochotę. Przez niego wszystkiego mi się odechciewa. Jak mam dobry humor to zawsze ktoś musi to zepsuć. Dzisiaj jak wracałam ze szkoły do domu autobusem to byłam bliska temu, żeby się rozpłakać właśnie przez mojego chłopaka, ale dałam radę się nie rozpłakać, bo jechałam z koleżanką, a nie chciałam jej tłumaczyć co się dzieje. Bo zaraz by zaczęła gadać, że chłopak, który sprawia, że jego dziewczyna płacze przez niego jest frajerem, nie wart jej itd. Wcześniej nie zachowywał się tak jak teraz, mu o coś najwyraźniej chodzi, bo mnie olewa, albo arogancko się odnosi, ale za co!? Nawet nie mam pojęcia. I, że to niby kobiet nie da się zrozumieć... Odechciewa mi się żyć przez tą przymuloną pogodę i na dodatek przez niego, ale nie chcę z nim zrywać, bo wtedy może być jeszcze gorzej ze mną, moja psychiką, w związku z pewną sytuacją, która miała miejsce kiedyś. Co powinnam zrobić? Bo serio to już mnie wykańcza doszczętnie. A najlepsze jest to, że ja nie wiem z jakiego powodu on taki jest wobec mnie. Staram się być fair wobec niego, więc nie ma się czego czepiać.