Mam dość skomplikwany problem: ostatnio...
G
guziczek748 pkt
662 wyświetlenia
chłopaka w kosciele [bez znaczenia jak glupio to brzmi ;P]. Jako ze sluży przy mszy, chodzi na konkretna godzine więc i ja zaczelam z kolezankami chodzic do tego kosciola na te godziny co on. Chcialam zeby zwrocil na mnie uwage wiec probowalam wszystkich "sztuczek" tj. jakies tam spojrzenia, uśmiechy, itp. Udało sie i napisal do mnie jakies 5 tyg temu na pewnym portalu społecznościowym. Proponowal wyjazd z grupą z ksciola na pielgrzymkę na Jasną Góre [tu kolejne niezyt romantyczne miejsce, jednak mimo wszystko uwazam ze bardzo chcial zebym pojechala z nim, zależalo mu zeby mnie poznać, a przeciez pielgrzymka to fantastyczna sposobnosc zeby sie poznac blizej, gadać, gadać i jeszcze raz gadać ;P]. Niestety ja nie moglam pojechac. Powiedzialm mu to i sie zasmucil, ale dal mi swoj nr gg i dodal ze jezeli mialabym ochote pogadac to zebym napisala. Wtedy zostaly 3 dni do pielgrzymki. Ja bylam bardzo szczesliwa jednak mimo to jestem bardzo wstydliwą osobą i nie napisałam. Pojechał na tą pielgrzymkę na weekend. Jak wrócił odważylam sie do niego napisać na gg. Zapisalam jego nr do kontaktow i ku mojemu zdziwieniu na gg mial słodziutki,milosny opis do dziewczyny ktorą poznal na tej pielgrzymce. Oczywiście nie napisam bo demotywcja tym opisem sięgnęła zenitu. Teraz od tego wydarzenia minely 4 tygodnie. On ma tą dziewczyne oznaczoną jako "w otwartym związku" na fb. [wiem ze to glupie ze tak mowie o tym fb, gg czy nk, no ale coz]. Ma z nią zdjęcia i wgl.
Pytalam koleżanki i kolegi co zrobić. oboje powiedzieli mi, że moge z nim gadać jak z kolegą a miedzy wierszami zarywać do niego, a nó ż widelec, uda mi sie go w sobie rozkochać - nie chce rozbijac związkow, ale co to zawiazek jezeli ona mieszka 500 km stąd a do tego widzieli sie 1 raz w zyciu przez 2 dni. Co mam robic, pomozcie!!! Zacząć cos dzialac? Zostawic w spokoju? o czym gadac? Pomóżci. Z g óry dzięki!!!
:**
Pytalam koleżanki i kolegi co zrobić. oboje powiedzieli mi, że moge z nim gadać jak z kolegą a miedzy wierszami zarywać do niego, a nó ż widelec, uda mi sie go w sobie rozkochać - nie chce rozbijac związkow, ale co to zawiazek jezeli ona mieszka 500 km stąd a do tego widzieli sie 1 raz w zyciu przez 2 dni. Co mam robic, pomozcie!!! Zacząć cos dzialac? Zostawic w spokoju? o czym gadac? Pomóżci. Z g óry dzięki!!!
:**