Mam dość wstydliwy problem... Proszę mnie nie...
N
notimportant154 pkt
999 wyświetleń
oceniać, tylko wziąć to na poważnie i pomóc...
Mam 14 lat i pocę się. Strasznie. Używam regularnie antyperspirantów, golę pachy i tak dalej, a mimo to, wystarczy 5 minut (nie, to nie przenośnia), żeby po ubraniu koszulki pod pachami pojawiły mi się mokre plamy. Nie czuć żadnego zapachu, to po prostu mokra plama i tyle. Co z tym zrobić? Pomóżcie! Kochają mamusia oczywiście zbagatelizowała problem, ale ile można chodzić tylko w białych/czarnych koszulkach, bluzach, swetrach i nie unosić rąk? Lato idzie, coraz częściej na bluzę jest po prostu za ciepło...
Uprzedzając wszelkie sugestie, nie, nie jestem otyła. W zasadzie to bliżej mi do niedowagi niż otyłości... Mam ponad 170 cm i 51 kg. Nie muszę nawet się ruszać, żeby się spocić. Jem zdrowo, nie truję się używkami itd. Domowe sposoby typu "nie jedz tego i tamtego" - nie pomagają. Często się myję, zachowuję higienę... To chyba taka przypadłość, której nic nie zaradzi... Antyperspiranty 72h, a nawet 96h, u mnie działają dosłownie pięć minut... D: Błagam, pomocy!
Mam 14 lat i pocę się. Strasznie. Używam regularnie antyperspirantów, golę pachy i tak dalej, a mimo to, wystarczy 5 minut (nie, to nie przenośnia), żeby po ubraniu koszulki pod pachami pojawiły mi się mokre plamy. Nie czuć żadnego zapachu, to po prostu mokra plama i tyle. Co z tym zrobić? Pomóżcie! Kochają mamusia oczywiście zbagatelizowała problem, ale ile można chodzić tylko w białych/czarnych koszulkach, bluzach, swetrach i nie unosić rąk? Lato idzie, coraz częściej na bluzę jest po prostu za ciepło...
Uprzedzając wszelkie sugestie, nie, nie jestem otyła. W zasadzie to bliżej mi do niedowagi niż otyłości... Mam ponad 170 cm i 51 kg. Nie muszę nawet się ruszać, żeby się spocić. Jem zdrowo, nie truję się używkami itd. Domowe sposoby typu "nie jedz tego i tamtego" - nie pomagają. Często się myję, zachowuję higienę... To chyba taka przypadłość, której nic nie zaradzi... Antyperspiranty 72h, a nawet 96h, u mnie działają dosłownie pięć minut... D: Błagam, pomocy!