Mam dosyc poważny problem... A mianowicie chodzi...
P
paranoja41 pkt
704 wyświetlenia
o pewnego chłopaka, którego poznałam jakieś 2 m-c temu na imprezie i tylko wtedy się widzieliśmy.. Teraz tylko piszemy.. No i problemem jest to, że w sumie przez cały czas ściemniałam, że nie mogę się spotkac, że nie mam czasu, że muszę gdzieś jechac do rodziny albo się uczyc.. No ale on mówił, że okey.. ze jeszcze sie spotkamy i że poczeka..ale w sumie często pyta czy gdzies wyjdę z nim.. Nie mam już siły tłumaczyc ze musze się uczyc no i wstępnie się umówiliśmy na środę.. Tylko ja nie wiem czy to jest dobry pomysł.. Bo to dzień wagarowicza i już wcześniej się umówiłam z klasą. Jak myślicie to dobry pomysł zeby spotkac sie wszyscy razem? Czy powiedziec mu że sie nie spotkamy? Bo nawet jeżeli się spotkamy to ja i tak nie będę miała czasu bo niedługo matura i te sprawy.. A nie chcę mu robic zbędnych nadziei, wiem że powinnam od razu tego nie robic ale za poźno.. Proszę doradzcie coś. Jestem załamana :(