Mam dylemat, mam maturkę i mam codziennie...
S
SenseiBobi360 pkt
721 wyświetleń
treningi a na dodatek ME w marcu (w Berlinie). Z dziewczyną która mi się podoba (z tego co widzę z wzajemnością) chodzę do klasy. Jakoś specjalnie nigdy się nie zbliżaliśmy ale teraz widzę, że coś może z tego być. Problem zaczyna się właśnie jeśli chodzi o czas i fundusze. (dla osób które trenują chyba nie muszę mówić ile kosztują suplementy oraz wyjazd na ME, a kierowcą tłumaczyć ile kosztuje przejazd 30km tam i 30km do domu nie mówiąc o sytuacji kiedy miałbym ją do siebie przywieść i odwieść) Pochodzę z w miarę zamożnej rodziny, ale rodzice nie sypią mi kasą na prawo i lewo. I już nawet nie mówię, że nie mam pomysłu jak tu się tak oficjalnie zbliżyć (w szkole rozmawiamy normalnie, a że jestem dość otwarty to każdy temat da się poruszyć) - bo to nie jest aż takie trudne.
Problemem natomiast jest to czy powinienem zacząć działać już teraz czy poczekać na troszkę wolnego. Nie wiem może lepiej nie robić sobie i jej na razie nadziei skoro nie mam dla niej czasu częściej niż w soboty ew. niedzielę ?
Mimo, że niektórzy czasami twierdzą że jestem egoistą (różne rzeczy już o sobie słyszałem ale to pikuś) to głównie skupiam się na jej odczuciach. Dlatego myślę że może zrobimy sobie dłuższy wstęp a jak będzie więcej czasu (więcej czasu na miłość? - w sumie brzmi jak większość sloganów XXI w. - czyli głupio.) Po co mamy się męczyć, mimo że gruncie rzeczy będziemy się widzieć codziennie w szkole ale moim zdaniem to nie to samo.
No tak, dość zawiłe te moje przemyślenia, więc powiem wam czego od was 'wymagam', tak więc:
-nie musicie mnie oceniać (jaki jestem wiem)
-oceńcie sytuację (tylko rozsądnie i bez szczeniackich tekstów)
-uwzględnijcie że do matury mamy 3mieś. i trzeba ją zdać.
-uwzględnijcie to że nie rzucę treningów ani nie odpuszczę ME.
-dziewczyny(!) powiedzcie jakbyście chciały aby wyglądało wasze pierwsze indywidualne spotkanie z chłopakiem (uwzględnijcie porę roku m.in temp)
-dodajcie własne uwagi (z sensem, na temat, obiektywnie szczerze, bez owijania).
Z góry dziękuje i pozdrawiam
SenseiBobi
Problemem natomiast jest to czy powinienem zacząć działać już teraz czy poczekać na troszkę wolnego. Nie wiem może lepiej nie robić sobie i jej na razie nadziei skoro nie mam dla niej czasu częściej niż w soboty ew. niedzielę ?
Mimo, że niektórzy czasami twierdzą że jestem egoistą (różne rzeczy już o sobie słyszałem ale to pikuś) to głównie skupiam się na jej odczuciach. Dlatego myślę że może zrobimy sobie dłuższy wstęp a jak będzie więcej czasu (więcej czasu na miłość? - w sumie brzmi jak większość sloganów XXI w. - czyli głupio.) Po co mamy się męczyć, mimo że gruncie rzeczy będziemy się widzieć codziennie w szkole ale moim zdaniem to nie to samo.
No tak, dość zawiłe te moje przemyślenia, więc powiem wam czego od was 'wymagam', tak więc:
-nie musicie mnie oceniać (jaki jestem wiem)
-oceńcie sytuację (tylko rozsądnie i bez szczeniackich tekstów)
-uwzględnijcie że do matury mamy 3mieś. i trzeba ją zdać.
-uwzględnijcie to że nie rzucę treningów ani nie odpuszczę ME.
-dziewczyny(!) powiedzcie jakbyście chciały aby wyglądało wasze pierwsze indywidualne spotkanie z chłopakiem (uwzględnijcie porę roku m.in temp)
-dodajcie własne uwagi (z sensem, na temat, obiektywnie szczerze, bez owijania).
Z góry dziękuje i pozdrawiam
SenseiBobi