Mam głupi i nietypowy problem. Kocham mojego...
A
Ala0017982 pkt
1.4k wyświetleń
chłopaka i to bardzo, ale nie lubię zbytnio się z nim całować , nie lubię z nim wychodzić na miasto i nie lubię trzymać się z nim za rękę czuję się nie komfortowo tak jak mniej więcej kobieta mająca okres pierwszy raz i czuje się wiadomo jak... . Nie wiem czemu ,ale gdybym była z innym to wyobrażam sobie iść z nim za rękę i wgl. . Z moim jestem 8 miesięcy a to dla nas jakby ,jakby to było nieco więcej - a znamy się 2 lata. Bardzo się upodobaliśmy sobie ,czujemy że spędzimy razem życie i tego pragniemy . Jednak ja (17). , zawsze marzyłam o przyszłości -rodzina -dzieci mąż i ja i wg. ... nie wiem dlaczego nagle niedawno zmieniłam zdanie odnośnie dzieci . Straciłam jakieś poczucie nastroju jakie zawsze w sobie miałam , pełna radości i optymizmu... moje życie zmieniło się trochę pod względem psychiki . Nowa szkoła w której jestem trochę..koleżanki mnie psychicznie wykończyły ale to nie wchodzi w paradę bo już się coś wyleczyłam z tego sama . Nie wiem co się ze mną dzieje .! , sama siebie nie poznaje ... Czuję się smutna gdy jestem z nim , ale go kocham za to jaki jest , szanuje mnie i ja jego, nie popełniliśmy wobec tego grzechu nieczystości . Dużo rozmawiamy i wyjaśniamy problemy... jednak z tym przychodzę do was , bo jakoś ,,nikt '' nie może mi pomóc. :( On jest młodszy o 2 lata ale zarazem dojrzały psychicznie jak i fizycznie ,moja rodzina go uwielbia i świetnie się dogadują ... Śmieję się i uśmiecham, ale to już nie to samo co dawniej i nie tak samo... Czuję się gdzieś na sercu brudna i rozżalona . Pytam sama siebie co się ze mną dzieje ''.