Może coś na uspokojenie?
I postaraj się też sama nie nakręcać. Wiem, co czujesz, bo też jestem panikarą. :)
Pomyśl o tym, co udało Ci się zrobić, o czymś dobrym.
Wychodzisz, mówisz/czytasz co musisz i tyle. nic wielkiego.
Najgorzej ponoć mają ci, których oglądają miliony - moim zdaniem każdy jest człowiekiem i niezależnie od stresu czy pomyłki nikt nie zrobiłby afery, a co dopiero przy mniejszych sprawach. :)
TeaGreen.
17
T
TeaGreen
12 lat temu
6
przede wszystkim potrzebna jest praca nad sobą,krok po kroku mierzenie się z sytuacjami stresującymi,ćwiczenia oddechu,jakaś szybka relaksacja. do tego preparaty ziołowe o działaniu uspokajającym. To pierwsze co można zrobić.
O konkretach możemy porozmawiać na prv,zapraszam. Bo każdy innego działania potrzebuje.
6
S
spoxkler
12 lat temu
3
Nie doradzę Ci konkretnie, bo dawno nie miałam nic ważnego.
Może masz kogo spytać o coś takiego ? Mamę, przyjaciółkę ? Coś na pewno Ci znajdą. :)
Jeśli nie to po prostu idź do apteki i spytaj o coś ziołowego co nie będzie sprawiało, że będziesz senna.
Najważniejsze jest jednak to, że to nie tabletka, a Ty sama musisz znaleźć siłę, żeby poradzić sobie w takiej sytuacji. Potrafisz i koniec, rozumiesz ? :)
Pamiętam też, że ktoś doradzał mi mieć coś na szczęście - mały breloczek, misia, czy słonika.. Coś, co będzie dodawało tej brakującej odwagi.
Próbuj, bo kiedyś trzeba taki strach przełamać.
3
T
TeaGreen
12 lat temu
-2
ja mam tak ze jak stoję przed widownią to się nie denerwuje tylko jak zaczynam czytac to mi strasznie rece trzesa
-2
E
ewcia936
12 lat temu
-28
nie wiem jakie tabletki wsiąść na uspokojenie a o to chodzi ze nie zawsze nie zawsze mam wystąpienia i jak wezme jakas tabletke to nie wiem czy działa a jak mam wystąpienie i tabletka nie działa to się coraz bardziej załamuje :(
-28
E
ewcia936
12 lat temu
-29
Ja ostatnio też miałam występ publiczny. Stresuję się niesamowicie.
Ale mi na przykład pomogła dosyć dziwna rzecz. Otóż przed występem (gdy już wszyscy byli) czekałyśmy z koleżanką aż wszystko będzie dopięte na ostatni guzik. I wtedy stałyśmy na środku przed samą widownią. Patrzyłyśmy co się dzieje i w ogóle. Ale do czego zmierzam? Chodzi mi o to, że właśnie podczas tego czekania oswoiłam się z tą sytuacją, że wszyscy patrzą. Przyzwyczaiłam się. Później było łatwiej mi czytać jednak jeszcze jakiś malutki stresik był.
I właśnie to czekanie uspokoiło mnie.
Też spróbuj. Może Ci pomoże tak jak pomogło mi. :)