Mam mały problem :/ Otóż w luźnej rozmowie...
W
wsrodsiedmiudnitygod135 pkt
602 wyświetlenia
zaproponowałam pewnemu chłopakowi wyjście na łyżwy w czasie ferii, kolega zareagował z entuzjazmem jak mi się wtedy wydawało, nawet zapytał gdzie, ale później wspomniał coś o 'zawalonym tygodniu', 'mnóstwo nauki' i w ogóle. Powiem jeszcze, że kiedyś odważyłam się powiedzieć mu, że jestem w nim zakochana...
Raz w tygodniu się spotykamy na zajęciach przedmaturalnych, zazwyczaj spędzamy pół dnia razem śmiejąc się i żartując, ale później wraz z końcem zajęć wszystko się kończy i w szkole rzuca mi takie chłodne 'hej', albo nawet nic. Nie wiem jak się do tego odnieść, powinnam kontynuować temat łyżew czy może dać sobie spokój? :/
Raz w tygodniu się spotykamy na zajęciach przedmaturalnych, zazwyczaj spędzamy pół dnia razem śmiejąc się i żartując, ale później wraz z końcem zajęć wszystko się kończy i w szkole rzuca mi takie chłodne 'hej', albo nawet nic. Nie wiem jak się do tego odnieść, powinnam kontynuować temat łyżew czy może dać sobie spokój? :/