Mam mały problem znaczy nie mam do końca...
C
Cynamonik51141 pkt
818 wyświetleń
pewności czy to problem xd.
Dostałam dzisiaj z matmy 1. Był to sprawdzian próbny szóstoklasisty. Tak ogólnie z matmy to ja za dobra nie jestem.. Przynoszę najczęściej 3,4. Ale teraz to chyba moja pierwsza jedynka z matmy.No więc przejdę do setna. Powiedziałam rodzicom bo wiem , że jak nie powiem prawda i tak wyjdzie na jaw i będzie jeszcze gorzej. No tak zawsze tak jest jak przynosze złe oceny. Rodzice najpierw patrzą w sprawdzian/kartkówkę. A potem dopytują się jakie oceny mieli inni , można tak powiedzieć , że wyzywają ale tak nie do końca np. (Leniem jesteś , nie uczysz się) Jak ja się kurde no uczę... A potem jest taka napięta atmosfera. Czuję się wtedy tak hm.. ,że mimo to powiedziałam nie otrzymuję od nich jakiegoś małego wsparcia np. (nie przejmuj się , będzie lepiej itd.) Tylko potem ja siadam do lekcji i no..nic. Co ja mam zrobić w takiej sytuacji? naprawdę czasami nie mam sił i zaczynam ryczeć i nie da się ze mną dogadać.
Dostałam dzisiaj z matmy 1. Był to sprawdzian próbny szóstoklasisty. Tak ogólnie z matmy to ja za dobra nie jestem.. Przynoszę najczęściej 3,4. Ale teraz to chyba moja pierwsza jedynka z matmy.No więc przejdę do setna. Powiedziałam rodzicom bo wiem , że jak nie powiem prawda i tak wyjdzie na jaw i będzie jeszcze gorzej. No tak zawsze tak jest jak przynosze złe oceny. Rodzice najpierw patrzą w sprawdzian/kartkówkę. A potem dopytują się jakie oceny mieli inni , można tak powiedzieć , że wyzywają ale tak nie do końca np. (Leniem jesteś , nie uczysz się) Jak ja się kurde no uczę... A potem jest taka napięta atmosfera. Czuję się wtedy tak hm.. ,że mimo to powiedziałam nie otrzymuję od nich jakiegoś małego wsparcia np. (nie przejmuj się , będzie lepiej itd.) Tylko potem ja siadam do lekcji i no..nic. Co ja mam zrobić w takiej sytuacji? naprawdę czasami nie mam sił i zaczynam ryczeć i nie da się ze mną dogadać.