Wiesz co miałam tak samo.. Co mnie wzięła polonistka do odpowiedzi to tak się denerwowałam że nie mogłam słowa wydusić.. A jak już coś powiedziałam to jąkając się. Teraz już tak nie mam. Zwalczyłam to tym że przygotowałam się bardzo dobrze do odpowiedzi. Jak mnie pani wyczytała to oczywiście serce mi tak zabiło że myślałam że nie wstanę z krzesełka no ale szybko się ogarnęłam policzyłam do pięciu. Wydusiłam coś tam no i a dodatkowym bonusem była dobra ocena.. Uwierz mi taka motywacja jest najlepsza :)
-2
K
Kruszynkaaa
14 lat temu
-2
U mnie w klasie jest ziomek co jak odpowiada to najzwyklej w świecie...TAŃCZY ! Też to ma z nerwów. Wychowawczyni powiedziała mu żeby poszedł do lekarza specjalisty