Mam na oku pewnego chłopaka (18lat). ZNamy go z...
M
małagosia15502 pkt
874 wyświetlenia
widzenia od 3 lat, ale bliżej od 2. Gdy miałam zły humor i się do niego nie uśmiechnęłam a do jego kolegi tak, zrobił mi wielką awanturę o to że do niego uśmiechnąć się nie mogę, a do tego drugiego to tak. Parę razy się spotkaliśmy sam na sam po tym zdarzeniu. Ostatnio powiedziałam mu że mi na nim zależy i że go bardzo lubię. On nie zwrócił na to uwagi, pisał mi potem że mnie lubi i że chce mnie jeszcze bardziej poznać i spotykać się, zapytał się mnie czy może we wtorek (zeszły) kiedy będzie mnie odprowadzał do domu może liczyć na buziaka. Zgodziłam się bo to nic starsznego. No ale mnie nie odprowadził. Obiecał że w czwartek na pewno. No i znowu tego nie zrobił. Pisał żebym wyszła z domu, ale był wtedy z kolegami więc nie chciałam...Czuję się tak jakby sam na sam ze mną bał się spotkać, a z nimi i ze mna to już nie. Nie chce tego zniszczyć, lubię się z nim spotykać, tematów nam nie brakuję. Liczy się z moim zdaniem i często się mnie pyta o to co ma zrobić itp. Chcę się z nim spotkać w cztery oczy, ale nie zamierzam go zapraszać, bo nie chcę się narzucać i przede wszystkim wpojono mi że to chłopak powinien zapraszać dziewczynę i nigdy odwrotnie...
Jak dowiedzieć się czemu nie chcę się spotkać? Jak zrozumieć nie które jego zachowania. Jak nie zniszczyć tego co między nami jest, a moze jak polepszyć? Jak dać mu do zrozumienia, że chcę si nim spotkać?
Dodam jeszcze, że kazde moje pytanie zwiazanego z jego uczuciamia kończy się jego pytaniem: "o co ci chodzi" , " co to w ogóle za pytania" i zmienia temat. Chciałabym z nim o tym porozmawiać, ale też boję się jego reakcji. Gdy jego koledzy pytają się do co u mniem to zmienia temat. Ma za sobą przykry związek...
Jak dowiedzieć się czemu nie chcę się spotkać? Jak zrozumieć nie które jego zachowania. Jak nie zniszczyć tego co między nami jest, a moze jak polepszyć? Jak dać mu do zrozumienia, że chcę si nim spotkać?
Dodam jeszcze, że kazde moje pytanie zwiazanego z jego uczuciamia kończy się jego pytaniem: "o co ci chodzi" , " co to w ogóle za pytania" i zmienia temat. Chciałabym z nim o tym porozmawiać, ale też boję się jego reakcji. Gdy jego koledzy pytają się do co u mniem to zmienia temat. Ma za sobą przykry związek...