Przejdź do treści głównej

mam narzeczonego , on na 7 musi byc w pracy ...

A
agatka45347 pkt
649 wyświetleń
mieszka 20 km od wloclawka ale pracuje we wloclawku o 16 konczy wiec w domu jest przed 17 my piszemy ze soba od 10 do 10:30 bo ma przerwe w pracy a jak wruci do domu do zje obiad i musi pomoc rodzicom bo na wsi mieszka wiec zajmuje mu to do 20 i wtedy piszemy od 20 do 22 dopiero spotykamy sie w czwartek a od poniedzialku do srody sie nie widzimy potem z soboty do poniedzialku rano nocuje a ja nie wiem czy chce byc w takim zwiazku nie wiem co mam zrobic pomozcie !

3 odpowiedzi

Znaczy, że powinnaś zerwać to. Skoro nie wiesz czy chcesz z nim być znaczy, że cię to męczy, nie chcesz i nie zależy ci. Gdyby ci zależało to zauważyłabyś, że widzicie się często, co więcej on u ciebie nocuje przez cały weekend (z tego co zrozumiałam, bo piszesz co najmniej chaotycznie), a to kupa czasu dla siebie. Niektórzy widzą się raz w tygodniu na parę godzin i dają radę, nie przeszkadza im to i są w stanie cieszyć się każdą chwilą. Skoro tobie nie sprawia to radości to znudziłaś się i wyraźnie nie ma sensu tego ciągnąć.
0
B

Blackspirit

14 lat temu

hmm to skąplikowane a nie moze zamieszkac z tb jakos ?
-2
Z

zładziewczyna

14 lat temu

Moim zdaniem, powinnaś to zaakceptować. Jeśli go naprawdę kochasz i chcesz za niego wyjść to
1. zaakceptuj to i przetrwaj do czasu , gdy będziecie mieszkać razem
2. przeprowadź się do niego
3. Każ mu zmienić pracę i się przeprowadzić do twojego miasta ( nie jest to dobra opcja, bo facet rodziny łatwo nie opuszcza tym bardziej , gdy jest tam potrzebny)
4. Powiedz mu o tym i znajdzie wspólne rozwiązanie.
5. Wyjdź za niego za mąż, wtedy już na pewno będziesz miała go przy sobie :P

Moi zdaniem najlepsza jest odpowiedź numer cztery, nie radziła bym go zmuszać bo to wyjdzie na Twoją niekorzyść.



Z mojego doświadczenia: mieszkałam 1,5 roku ponad 100km od narzeczonego widywaliśmy się raz/dwa razy w ciągu dwóch tygodni. Też mi było źle, nie wiedziałam czy mam rzucić szkołę czy jego zmusić do rzucenia pracy. W końcu się przełamałam i szczerze z nim porozmawiałam. Wyszło na to,że tak czy siak kończyła mu się umowa i się przeprowadził do mnie, kiedy skończyłam szkołę wróciliśmy do mojego miasta, bo on mieszkał jakieś 50 km ode mnie i tak :)

Pozdrawiam i życzę powodzenia :)
-3
X

xLusiek

14 lat temu