Mam ogromny problem z językiem angielskim....
I
Iwillfindthekey63 pkt
756 wyświetleń
Rozumiem kiedy stosuje się jakiś czas itd.., ale nauka akurat tego języka, męczy mnie strasznie.
Nie wiem czego to kwestia, ale ja zasypiam na lekcjach, po dwóch godzinach, jestem tak zmęczona że nie mam siły wstać z krzesła i najlepiej poszłabym spać.
Moje słownictwo kuleje, zmuszam się aby wkuć dziennie co najmniej 10 słówek i jeszcze powtórzyć te, których uczyłam się poprzedniego dnia, ale dopada mnie straszne zmęczenie i zachowuję się jakbym wzięła leki nasenne i próbowała się uczyć.
Wystarczy jak powtórzę wszystko kilka razy i pamiętam..
Ale słownictwo i gramatyka to nie wszystko . Sama ledwo formułuję zdania, pomaga mi koleżanka i siłą przyswajam wiedzę .
Dodam, że nigdy nie interesowały mnie kraje anglojęzyczne, zawsze duchem byłam gdzieś w Azji od Japonii, przez Koreę, Chiny, Tajwan, po Indie i dalej..
Uczę się Japońskiego i idzie mi dobrze , ale
teraz bez angielskiego to tak jak bez ręki. Patrzę na moich idoli i motywuję się ale jak już mam się uczyć to motywacja gdzieś znika.
Nie mówiąc już, że nie rozumiem co do mnie mówi mój nauczyciel.
Przez cały okres jaki mnie uczy, zdążyłam zrozumieć że spędził 20 lat w Anglii , ma ten akcent itd, ale mówi też cicho przez co ja nie rozumiem, proszę go aby powtarzał pytanie ale ile można w kółko powtarzać jedno zdanie?
Nie wiem czego to kwestia, ale ja zasypiam na lekcjach, po dwóch godzinach, jestem tak zmęczona że nie mam siły wstać z krzesła i najlepiej poszłabym spać.
Moje słownictwo kuleje, zmuszam się aby wkuć dziennie co najmniej 10 słówek i jeszcze powtórzyć te, których uczyłam się poprzedniego dnia, ale dopada mnie straszne zmęczenie i zachowuję się jakbym wzięła leki nasenne i próbowała się uczyć.
Wystarczy jak powtórzę wszystko kilka razy i pamiętam..
Ale słownictwo i gramatyka to nie wszystko . Sama ledwo formułuję zdania, pomaga mi koleżanka i siłą przyswajam wiedzę .
Dodam, że nigdy nie interesowały mnie kraje anglojęzyczne, zawsze duchem byłam gdzieś w Azji od Japonii, przez Koreę, Chiny, Tajwan, po Indie i dalej..
Uczę się Japońskiego i idzie mi dobrze , ale
teraz bez angielskiego to tak jak bez ręki. Patrzę na moich idoli i motywuję się ale jak już mam się uczyć to motywacja gdzieś znika.
Nie mówiąc już, że nie rozumiem co do mnie mówi mój nauczyciel.
Przez cały okres jaki mnie uczy, zdążyłam zrozumieć że spędził 20 lat w Anglii , ma ten akcent itd, ale mówi też cicho przez co ja nie rozumiem, proszę go aby powtarzał pytanie ale ile można w kółko powtarzać jedno zdanie?