Mam ogromny problem z którym nie potrafię się...
S
sosimple58 pkt
595 wyświetleń
od lat uporać,otóż...ciągle jestem zakochana po uszy w mojej pierwszej miłości i problem polega na tym,że nigdy pomiędzy nami do niczego takiego nie doszło,ale zawsze byliśmy bardziej dla siebie jak przyjaciele.Więc ja próbuję się uporać z miłością do niego i po prostu o nim zapomnieć,bo i tak wiem,że nic z tego nie wyjdzie.On sam też nie dąży do żadnego związku ze mną i tp. Opowiada mi tylko,że chciałby mieć wyjątkową dziewczynę jeżeli w ogóle i opowiada mi jak inne laski do niego piszą.
Czego on ode mnie chce tak naprawdę,dlaczego nie da mi spokoju,przecież i tak na ulicy jak jest z kumplami się do mnie nie przyznaje.
Ciągle o nim zapominam,bo i tak wiem,że nic z tego nie będzie,nie gadamy przez dwa tygodnie,przez ten czas zapominam o nim i moje uczucie stopniowo gaśnie,a po tym czasie on znowu zaczyna do mnie pisać.Choćby tylko zwykłe wieczorne smsowanie na dwa tygodnie,a ja znowu nabieram nadziei i wszystkie uczucia powracają.Miałam zamiar już mu nie odpisywać po tym czasie jak napiszę,ale nie dałam rady,bo tak na prawdę za nim tęsknie,ale sama walczę ze sobą,bo wiem,że nie powinnam na niego liczyć.Kiedyś mi powiedział,że nigdy ode mnie nie odejdzie.Ale ja nie chce żeby tak było,chce spokoju.Jednak poważnie się z nim nie da pogadać,a poza tym przecież nie będę mu pewnych rzeczy pisała smsami,bo ile ja mam lat.Nie chce cyber przyjaciela i tego całego uczucia.Co do spotkań on nie za bardzo jest za,a ja nie chce go zmuszać.Co mam zrobić tylko nie piszcie,że mam znaleźć nowego chłopaka,żeby zapomnieć o nim,bo tak się nie da.
Czego on ode mnie chce tak naprawdę,dlaczego nie da mi spokoju,przecież i tak na ulicy jak jest z kumplami się do mnie nie przyznaje.
Ciągle o nim zapominam,bo i tak wiem,że nic z tego nie będzie,nie gadamy przez dwa tygodnie,przez ten czas zapominam o nim i moje uczucie stopniowo gaśnie,a po tym czasie on znowu zaczyna do mnie pisać.Choćby tylko zwykłe wieczorne smsowanie na dwa tygodnie,a ja znowu nabieram nadziei i wszystkie uczucia powracają.Miałam zamiar już mu nie odpisywać po tym czasie jak napiszę,ale nie dałam rady,bo tak na prawdę za nim tęsknie,ale sama walczę ze sobą,bo wiem,że nie powinnam na niego liczyć.Kiedyś mi powiedział,że nigdy ode mnie nie odejdzie.Ale ja nie chce żeby tak było,chce spokoju.Jednak poważnie się z nim nie da pogadać,a poza tym przecież nie będę mu pewnych rzeczy pisała smsami,bo ile ja mam lat.Nie chce cyber przyjaciela i tego całego uczucia.Co do spotkań on nie za bardzo jest za,a ja nie chce go zmuszać.Co mam zrobić tylko nie piszcie,że mam znaleźć nowego chłopaka,żeby zapomnieć o nim,bo tak się nie da.