Mam pewien problem z chłopakami... Jakieś pół...
X
xxZaKoChAnAxx961.3k pkt
1.6k wyświetleń
roku temu poznałam przez przypadek świetnego chłopaka... Pisaliśmy ze sobą się na gg i kom... Ale mieszkamy daleko siebie... Uwielbiałam z nim rozmawiać... Był zabawny i po prostu był świetnym chłopakiem... Ja się w nim zakochałam... Można powiedzieć, że kiedy z nim rozmawiałam/ pisałam... po prostu czułam, że żyję... byłam szczęśliwa jak dziecko... Nasza znajomość bardzo dobrze się rozwijała... nawet w pewnym momencie myślałam, że coś z tego będzie... Ale nie wiem co się stało... Nasza znajomość stanęła w miejscu jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki... Już nie pisaliśmy do siebie tak często jak kiedyś... Można nawet powiedzieć, że odsunęliśmy się od siebie... Szczerze mówiąc bardzo to przeżywałam... bo przecież byłam w nim zakochana... ale z biegiem czasu to zakochanie mi przeszło.. Wiem, że to może wyglądać jak zauroczenie... ale ja byłam w nim naprawdę zakochana... świata poza nim nie widziałam... A teraz jesteśmy tylko przyjaciółmi... Nadal ze sobą rozmawiamy... utrzymujemy kontakty... ale już nie tak jak kiedyś...
i właśnie jakieś 4 miesiące temu... znowu poznałam takiego świetnego chłopaka... na początku nie brałam tego na poważnie... sądziłam, że nasza znajomość nie przetrwa dłużej niż miesiąc... ale myliłam się... Ten chłopak okazał się dla mnie wspaniałym oparciem... jest zabawny... rozumie moje problemy... a ja z wszystkiego się mu zwierzam... jest on moim najlepszym przyjacielem... nie mam przed nim żadnych tajemnic... Dzięki niemu znów poczułam, że żyję... Świat stał się na nowo piękny. ;) i znowu miałam nadzieję na to, że to jest właśnie ten jedyny... Ale w naszym związku dzieje się teraz to, co działo się w związku z tym poprzednim... On się do mnie już tak często nie odzywa jak kiedyś... Czuję, że nasza znajomość pogarsza się... A najgorsze jest to, że ja go pokochałam... czuję się teraz okropnie... bo nie chcę, żeby nasza znajomość skończyła się tak jak ta z poprzednim chłopakiem... Za bardzo się zaangażowałam... I trzeba też dodać, że tak jak z poprzednim, tak z tym również mieszkamy daleko od siebie...Nie wiem co mam z tym zrobić... Pomóżcie, proszę... :) [sorki za ten chaos] ;) Z góry dziękuję ;) ;*
i właśnie jakieś 4 miesiące temu... znowu poznałam takiego świetnego chłopaka... na początku nie brałam tego na poważnie... sądziłam, że nasza znajomość nie przetrwa dłużej niż miesiąc... ale myliłam się... Ten chłopak okazał się dla mnie wspaniałym oparciem... jest zabawny... rozumie moje problemy... a ja z wszystkiego się mu zwierzam... jest on moim najlepszym przyjacielem... nie mam przed nim żadnych tajemnic... Dzięki niemu znów poczułam, że żyję... Świat stał się na nowo piękny. ;) i znowu miałam nadzieję na to, że to jest właśnie ten jedyny... Ale w naszym związku dzieje się teraz to, co działo się w związku z tym poprzednim... On się do mnie już tak często nie odzywa jak kiedyś... Czuję, że nasza znajomość pogarsza się... A najgorsze jest to, że ja go pokochałam... czuję się teraz okropnie... bo nie chcę, żeby nasza znajomość skończyła się tak jak ta z poprzednim chłopakiem... Za bardzo się zaangażowałam... I trzeba też dodać, że tak jak z poprzednim, tak z tym również mieszkamy daleko od siebie...Nie wiem co mam z tym zrobić... Pomóżcie, proszę... :) [sorki za ten chaos] ;) Z góry dziękuję ;) ;*