Mam pewien problem z chłopakiem... mianowicie...
P
Pokolorowanakolorowa223 pkt
682 wyświetlenia
jego zazdrość... wiem że to jest normalne, ja też czasami jestem zazdrosna o niego i nie o to chodzi że chcę ją zlikwidować czy coś bo w pełni go rozumiem... wiem że może się martwić bo nie mam za dużo koleżanek a tym bardziej z żadną nie wychodzę na miasto... po prostu lepiej się dogaduje z chlopakami i to z nimi spędzam wolny czas kiedy nie jestem z Tomkiem... wiem że on bardzo stara sie to zaakceptowac i bardzo mi ufa ale mimo wszystko jego <wredne> kolezanki za kazdym razem kiedy widzą mnie z kolegą na mieście mowią mu to i to w taki sposób że wygląda jakbym nie wiadomo co z nim robiła... wiem że musi mu być bardzo przykro i zawsze pierwsze co to pyta mnie o to i ja mu zawsze mówię dokładnie z kim bylam i co robilam i wtedy jest wszystko ok... jednak czasami łapie jakiegos dola i ma zly humor a jak juz uda mi sie wycisnac z niego o co chodzi to zawsze o to ze sie boi ze mnie straci i ze stara mi sie mi ufac ale wie ze mam duzo adoratorow <wymyslil to sb na poczatku znajomosci i sie tego trzyma> i zawsze staram mu sie tlumaczyc wszystko ale jest mu przykro... staram sie ograniczyc wypady z chlopakami ale nie chce tez siedziec w domu caly czas... zawsze mowie mu tez ze z kims wychodze i wgl zeby jak cos db o tym wiedzial ale czasami przychodzi to spontanicznie jak ktos mnie np odprowadza... co zrobic zeby pokazac mu ze nie musi sie martwic bo kocham tylko jego ?