mam problem. na początku wakacji trafiłam do...
A
ancus1 pkt
469 wyświetleń
szpitala miałam wstrząs mózgu i krwaiak poznałam tam chlopaka który był wolontariuszem odwiedzał mnie codziennie wymyienlismy sie numerami, ogolnie to opiekowal się mną, pisalismy soie skarbie, kochanie i tak dalej, do czasu az zazelam pisac z pewnym arturem { jego przyjacielem } oczywiscie tego nie wiedzialam .. i krecilismy ze soba, az pewnego dnia oni siedzieli kolo siebie a ja wysylalam im takie same smsy .. kochanie i tak dalej .. i się kapli .. od tego czasy Damian { wolontariusz } sie do mnie nie oddzywa, przperaszalam go a on powiedzial ze nic sie nie stalo, juz mu nie zalezy .. jest dzis 1 wrzesnia, minely wakacje a on nadal sie nie oddzywa, juz nigdy nie bedzie tak jak kiedyś, chociaz ciagle mam nadzieje. co zrobić, pomocy!