Mam problem... No to może ja zacznę od...
N
niemysle105 pkt
845 wyświetleń
początku. Na wycieczce gdy byłam sama z kolegą zaproponował mi całowanie. Ja do niego wtedy nic nie czułam i pod wpływem zaskoczenia czy emocji nie wiem jak to nazwać powiedziałam: "chyba zartujesz" i sie usmiechnełam. Teraz tego strasznie żałuję. Wiem, że mu się podobałam bo mi to powiedział i się stało zakochałam się w nim. Teraz nawet mam o nim sny, jakieś chore, że jesteśmy razem, że się całujemy i wgl. Zapytałam się znow czy mu się podobam i powiedział, że sie musi zastnowic. Moja przyjaciolka uwaza, ze jest nieśmiały i boi albo się przyznac ze mu sie podobam albo nie chce mnie urazic mowiac ze mu sie nie podobam. Co ja mam zrobic? Co noc o nim snie. Mogłabym go całować cały czas. Czy mam go się zapytac jeszcze raz? czy powiedziec mu co do niego czuję? błagamja jestem nieśmiała i on też. Pomocy!