Mam problem to moja historia zaczyna sie tak.....
P
piterex26 pkt
847 wyświetleń
mam 15 lat 2 gim i mam dziewczyne od 2 miesiecy przedwczoraj byla w szkole choinka i chcialem sie zdobyc na pierwszy pocalunek i sie zdobylem i potem przez reszte choinki tylko sie z nia calowalem (tak z jesyczkiem :P) byly takie po 5 min bez przerwy ogolnie bylo zaje*iscie i mi sie podobalo i jej taki mi mowila a na nastepny dzien jak sie zegnalismy po spotkaniu to chcialem ja pocalowac ale skonczylo sie tylko ze lekko jej rozchylilem usta pod koniec dnia napisalem ze chce z nia to robic czesciej a ona ze wlasnie juz nie chce tego robic...;/ wkoncu doszlo do tego ze powiedziala mi ze jest za mloda i chce korzystac z zycia, i nie chce miec juz chlopaka.. :( oczywiscie bylo mi smutno nawet plakalem (jestem wrazliwy) poprosilem ja o to ze chce sie znia chociaz pozegnac ten jeden ostatni raz ja pocalowac, napisala ze przeprasza i czy dam jej druga szanse...oczywiscie dalem bo ja bardzo kocham. czy ona to zrobila z milosci czy z litosci? spytalem tez czy mam byc mniej nachalny powiedziala ze nie chce sie calowac;/ Prosze pomozcie co mam o tym myslec?