Łoo nie wiedziałam, że mam siostrę bliźniaczkę :P Słuchaj, nie tylko Ty masz podobne problemy. Sama miałam tak, że w grupie byłam „chojrak”, a jak przyszło mi rozmawiać z TYM CHŁOPAKIEM to traciłam język i rumieniłam się jak wariatka :P Wydaje mi się, że w dużym procencie to pokonałam – przestałam zachowywać się niedorzecznie. Owszem, zawsze mam jakiś rumieniec na buzi, gdy podoba mi się jakiś chłopak. Moim zdaniem jest to kwestia ilości pewności siebie w Tobie. Do niedawna byłam zwykłą dziewczyną, szarą, nieśmiałą myszką. Teraz zyskałam więcej szacunku do siebie samej, do swojego ciała. Zaczęłam doceniać swoje dokonania, poprawiłam swój wygląd [schudłam, zmieniłam garderobę, dodatki, dodałam lekki makijaż – poprawiłam go na tyle, by być najbardziej atrakcyjna, jaka mogę, ale bez przesady. Mam ubrania, które uwydatniają walory figury, ale nie odsłaniają ! To ważne]. Zaczęłam się bawić, chodzić na dyskoteki, na domówki, na pizzę, spotykać się ze znajomymi. Wyluzowałam. Dobrym lekarstwem na brak pewności siebie, oprócz wyżej wymienionych sposobów jest delikatny flirt z którymkolwiek z chłopaków, którego mijasz. Miej w głowie to, że jesteś najlepsza, najpiękniejsza, a osobie, z którą rozmawiasz na pewno się podobasz. Pamiętaj, masz piękną osobowość, piękne ciało, jesteś atrakcyjna, ten z kim rozmawiasz, nie ma zamiaru Cię pogryźć, tylko poznać, bo interesuje się Twoją osobą
Starałam się sprecyzować, mam nadzieję, że zrozumiałaś, że po prostu brak Ci pewności siebie Przełam to, bo brak wiary we własne dobra - a co się z tym wiąże, rzeczy, których nie zrobiłaś, a powinnaś była zrobić - naprawdę potrafią zatruwać życie, nie dają spać, nie raz jeszcze ktoś ci to wypomni! Nie daj sobie zniszczyć szansy na piękne życie czy romantyczny związek, tak jak ja to zrobiłam!