Przejdź do treści głównej

Mam problem w szkole. Może mi sie wydaje ale...

S
Sunglasy304 pkt
1.4k wyświetleń
wszyscy nauczyciele sie zmówili i wszyscy sie mnie czepiają! Wy też tak macie ? Moje oceny są dobre, wręcz całkiem wybitne, jedne z najlepszych w klasie. Ale mam wrażenie że nauczycielom to nie odpowiada. Woleli by zeby moje oceny były gorsze. Czepiają sie mnie o wszystko. Ktoś do mnie gada - winna ja. Chłopak mnie zaczepia - winna ja. Zawsze mi sie dostaje. Już nie moge. Na niektorych lekcjach jak chemia, czy polski czuje sie jak jakiś intruz !! Jak ma przyjść jakaś jedna z tych lekcji poprostu sie boje. Szczególnie na chemi.. ze znowu mi coś powie.
Zaczeło sie kiedyś od tego ze drektorka przy całej klasie powiedziała ze moje zachowanie i moich dwóch koleżanek jej sie nie podoba ! Przejełam sie, płakałam, nawet poszłam gadać z drektorką żeby to wyjaśnić. Oczywiście sie popłakałam tam przy niej. Później przez miesiąc mi było głupio być na jej lekcji bo tak to ja jeszcze nigdy w życiu nie płakałam. Ogólnie chodziło jej o to ze chłopaki nas zaczepiają a my ich a nasze zachowanie jest wyzywające. Niewiem o co jej chodziło, jej i reszcie nauczycieli bo o napewno nie wyszło tylko od niej ! Są dziewczyny u mnie w szkole które jak dziw.ki puszczają sie poza terenem szkoły. Te z samorządu i ich koleżanki leżą na chlopakach na przerwach na dyskotekach i w ogóle sie dotykają, ja tak nie robie, ale nam sie dostaje. Nierozumiem tego. Poradźcie mi coś !
Dodam ze ta chemia... mam z chemii najwięcej punktów w klasie na semestr, prawie celującą ocene, a ona wpisywała mi te punkty z taką niechęcią ze myślałam ze ja pizdne poprostu! ja mówie: "dużo pkt. prawie 6 (to jest 53 punkty od 55 jest cel)" a ona: Jak chcesz to ci zaraz 30 wpisze (30 pkt to dwója na semestr)

3 odpowiedzi

Masakra... ale powiem Ci że u nas jest podobnie. Nauczyciele nie czepiaja się osób , które mają słabe oceny, tylko tych najlepszych . nie wiem czemu tak jest. Zawsze szukają czegoś złego.. Ja tam czasami wolałabym byc przeciętnym uczniem, wtedy miałabym spokój . a tak to lece na samych 5 i 4. ; /
nie martw sie kiedys wyjdze Ci to na dobre. ;d trzeba przetrwac ich gadanie ;p
2
B

boobsoonek

14 lat temu

Też tak mam,ale zrozumiałam że są większe problemy niż czepiające się nauczyciele olać ich...
-1
S

sbs200525

14 lat temu

U mnie tak nie jest, słabych się czepiaja ale ja mam taka straszna babke z matmy ona codziennie przez cztery dni w tygodniu zadaje po 10 zadań domowych dziennie. A ja jedyna w klasie mam pięć i ona mowi że mnie lubi i wgl a jak mam jakąś wpadke czwórkę nawet dostanę to ona z takim tekstem do mnie : jak chcesz mieć piątkę na koniec to zrób dodatkowo ... Coś tam. Zazwyczaj 2 testy z podręcznika po 12 zadań. No ludzie! Ja z nią nie wyrobie! Chce mieć piątkę, staram sie, a ona czasem mi jeszcze zadaje jakieś dodatkowe, które dla mnie sa obowiazkowe :( i cały czas nawija że da mi jakąś książkę, albo testy, albo jeszcze coś to się do konkursu przygotuje. No tak. Ja nie chce brać w żadnym matematycznym ale zeby mieć piatke to muszę. Ja zawsze miałam piątkę a rodzicom byłoby przykro gdybym miała czwórkę lub trójkę. :(
-8
Z

ziomenka

14 lat temu