Mam problem z dawną przyjaciółką/dziewczyną...
V
VoVek36 pkt
871 wyświetleń
nie chodzę z nią bo ona nie chce ze mną niestety chodzić,minęło sporo czasu i myślałem że mi przeszło ale tak na prawdę nie mogę się przestać w niej kochać co mam zrobić;( ?
A o to cała historia:
Zakochałem się w niej pod koniec zimowiska.Po zimowisku chciałem zainterweniować ale ona pierwsza wysłała mi SMS'a i pytała się o wszystkie dziewczyny z klasy (czy chce z nimi chodzić) a na końcu spytała się o siebie.A ja odpowiedziałem-Hmm może:)-Ona odpowiedziała-Więc...-No i dalej chodziliśmy przez 7 godzin a wieczorem ze mną zerwała i spytała się czy będzie przyjaźń(zawsze tak jest)ja powiedzziałem ok.I przyjaźniłem się z nią...chodziliśmy na dwór poznawaliśmy się itp. no ale myślę sobie kurde przecież to jest to samo co chodzenie:\ Pewnego razu ona prawie się do mnie przytuliła na górkach piasku na których się spotykaliśmy.Powiedziała mi wtedy że mnie najbardziej lubi ze szkoły chyba i że jestem jej naj. przyjacielem(aż mi sie płakać chciało).
Ale potem się pokłuciliśmy (nie chce mi sie o tym pisać).
A potem na kolonii spiknęłem ją z kolegą(oni sie przy mnie całowali;( )a potem oni zerwali i ja ją poprosiłem o chodzenie a ona powiedział OK. A po godzinie ze mną zerwała i powiedziała-Słuchaj lubie cie ale...-Wyprzediłem ją pytaniem-Kolega...?-Uśmiechnelismy się i poszliśmy do pokoji...ona nadal kochała mojego kolegę... Potem na schodach spytałem się jej czemu powiedziała OK jak sie jej spytałem o chodzenie.A ona powiedziała żeby mi nie było przykro.Ja powiedziałem że nie jest mi przykro(kłamałem) i że jest ok.I tak się skończyło ale ja nie moge się odkochać przez co mijają mi wspaniałe lata młodości i eee...chodzenia. POMOCY!