Mam problem z moją matką. Otóż pewnego...
D
Di3g01.1k pkt
2 wyświetlenia
dnia, gdy przyszedłem wnerwiony do domu wygarnęła mi że ja nie mogę za siebie decydować i ona będzie zawsze za mnie decydować nawet gdy skończę 18 lat ona nadal będzie wszystko robić za mnie. Powiedziała że nie mogę być z dziewczyną z którą jestem w tym momencie, nie będę się mógł wyprowadzić w dalekiej przyszłości, pójdę do roboty i będę jej dawał 3/4 zarobionych pieniędzy, mam oczywiście ukończyć pieprzoną szkołę (TI -.-) czyli wygląda na to że moja lofciana mamusia zamierza spełniać swoje chore niespełnione ambicje na swoim najmłodszym synku, mówi że nie mam żadnych ambicji i jestem niczym, no ba kim mam być? Mam 17 lat no bez jaj... Szczerze mówiąc nie przejmuję się tym ani trochę ale wkurza mnie to jak ...no nie będziemy przeklinać, mam jej dość. Nie chce mi się uczyć, zawsze chciałem spełniać marzenia, zamierzałem się zapisać na kickboxing bo mnie to kręci i zarobić parę patoli na walkach niż harować w robocie za 2 kawałki miesięcznie, no ale jak mam cokolwiek zacząć kiedy ona mi na to nie pozwala! Ostatnio nawet zadzwoniła na policje pod pretekstem że uciekłem z domu a poszedłem do dziewczyny -.-. Jest tu jakiś obiecujący psycholog? Chciałbym się dowiedzieć co mam z tym wszystkim robić, rozmawiałem z nią o tym już setki razy (o ile rozmową to można było nazwać)...