Mam problem:&a
A
Agata6 pkt
770 wyświetleń
ode mnie bylismy ze soba rok i 2 miesiace pewnego w sobote 19 czerwca poklocilismy sie i napisalam mu ze nie chce byc z nim juz ponioslo mnie ale stalo sie w poniedzialek 21 czerwca poszlam do niego zeby przerosić... on nie chcial mnie sluchac i powiedzial zebym poszla do do domu rzucil mnie przed moimi urodzinami:( bo mialam 26:( plakalam caly czas jedynie jego siostra mnie wspierala dzis nie wiem co do niego czuje wydaje mi sie ze juz go nie kocham a wrecz nie nawidze ale w swiadomosci ciagle patrze w okno czy czasem nie idzie bo pracuje z bratem mojej kumpeli a ona mieszka nie daleko od tamtej pory nie mam z nim kontaktu ponoc mowil wlasnie bratu mojej kumpeli ze on chce do mnie wrocic ale jakos tego mi nie okazuje nie jestem gotowa na nowy zwiazek wiec nie piszcie ze sa inni itd kochalam go napewno bo wszystko mial chce o nim zapomniec ale nie ukrywam ze szkoda mi troche ze tak wyszlo ale nie wiem czy mu jeszcze zaufac moge i czy bede potrafic;(