Mam problem..chodzi o chlopaka..od jakiegos czasu...
A
Aniia16130 pkt
514 wyświetleń
zaczelo sie cos miedzy nami dziac..zaczelismy duzo pisac i wgl,niemiale spojrzenia,,nawet byla jedna randka..muwi ze mu na mnie zalezy, ale ja jakos tego nie widze...W szkole wgl ze mna nie rozmawia,mowi ze tak go zawstydzam ze nie moze wydusic z siebie zadnego slowa...ja w sumie tez nie duzo z nim gadam bo jakos nie potrafie z nim gadac jak on ze mna nie gada...:/;/ Kilka dni temu umuwilismy sie na kolejna randke..miala sie dobyc wczoraj wieczorem..mial na mnie poczekac pod takim budynkiem w ktorym mielismy spodkanie klasowe...niestety nie poczekal na mnie,poszedl z inna dzewczyna,,(tak wgl to mysle ze ona cos do niego;/) napisalam mu smsa...i pozniej troche sie na niego wsciekalam..;/ przeprosil i tak jakby mu wybaczylam..ale jakos nie potrawfie teraz z nim normalnie gadac bo wciaz jestem jakby za to zla na niego..nie wiem co mam robic bo to juz 2 raz tak mnie wystawil i poszedl z inna..czy to ma wgl sens zebym sie z nim spotykala..?? Jak myslicie..?:(:( Zalezy mi na nim ale jak odstawia mi takie numery to odechciewa mi sie wgl miec cokolwiek z nim wspolnego:(