Mam problem.Mam nadzieję,że pomożecie,bp nie...
M
mar16710 pkt
562 wyświetlenia
wytrzymuje,mam ochotę nawet się zabić.Zacznę tak.Chłopak mi obiecał,że się spotkamy jutro i że do niego mogę przyjechać.Jednak dzisiaj rano pewnie jego mama to napisała,bo za dobrze go znam,napisała coś takiego:?Nie spotykajny się jutro ani w niedzielę.Pozostańmy na koleżeńskiej stopie.Ja muszę złapać równowagę psychiczną,tak powiedział mój lekarz a to wszystko za wiele mnie kosztuje.Teraz muszę uczyć się do poprawki,(bo zawalił polski).Nie miej do mnie żalu.Tak będzie lepiej"Kur...mówiłam mu tyle razy,żeby się uczył.Mieliśmy się spotkać na jeden głupi dzień.Przed wakacjami mówił mi jak ja cie baaardzo kocham chce być zawsze przy tobie...bardzo cie kocham i lubie...on jest chory na zespół aspergera,np.nie umie się skupic na kilku rzeczach naraz...nie raz była taka sytuacja,że był zajęty nauką i na chwile byliśmy w koleżeństwie,po jakimś czasie znowu przepraszam...kocham cie...
A teraz nie odbiera telefonu,może mu znowu odpiernicza głupawa bo ta jego choroba,nie wiem co się z nim dzieje.Co o tym myślicie?że jak zda egzamin to wszystko wróci do normy?bo się boje do szkoły wracać...;/ Daję plusy za każdą odpowiedź.Mam nadzieję że zrozumieliście.
A teraz nie odbiera telefonu,może mu znowu odpiernicza głupawa bo ta jego choroba,nie wiem co się z nim dzieje.Co o tym myślicie?że jak zda egzamin to wszystko wróci do normy?bo się boje do szkoły wracać...;/ Daję plusy za każdą odpowiedź.Mam nadzieję że zrozumieliście.