ja kiedyś miałam podobni , kochałam chłopaka , był taką moją pierwszą dojrzałą miłością , i zdradził mnie z moją najlepszą przyjaciółką która znałam od dziecka i była dla mnie jak siostra , widywałam ich codziennie w szkole , tylko mój problem był taki że ja zamknęłam się w sobie , próbowałam robic sobie krzywde , a oni się nawet tym nie przejęli , uważałam że moje życie się wtedy skończyło , a teraz jak to wspominam to po prostu uważam że najgorszą głupotą jaką zrobiłam było przejmowanie się nimi, faceci często mówią że będą kochali do końca życia i takie tam , szczególnie jeśli to niedojrzali chłopcy , po prostu się tobą zauroczył ale z czasem mu to minęło , moja rada? wybierz się z przyjaciółką czy nawet koleżanką na zakupy , na spacer nie siedz w domu , zacznij korzystac z zycia , ciesz się nim , kup sobie coś fajnego , zrób ładny delikatny makijaż , zrób jakąś wyjątkową fryzure i wybierz się tak do szkoły , niech mu szczęka opadnie i zobaczy co stracił:) a jeśli będzie chciał wrócic kopnij go za przeproszeniem w dupę :) a co do twojego cierpienia powiem ci tak jesteś na pewno młodziutką śliczną i fajniutką dziewczyną i się nie przejmuj bo na prawdę nie warto , wychodz , do znajomych , idz z koleżankami na jakaś dyskotekę , znajdz hobby , po prostu wszystko żeby nie myślec , ja tteż kiedyś myślałam że nigdy nie zapomnę i wo gule a teraz? teraz jestem z chłopakiem 4 lata którego bardzo kocham i wiem że tamten był błedem :)