Mam problem.Wiem,że nie mam prawa mieszać się...
D
Dronka0 pkt
563 wyświetlenia
do czyjegoś związku,zwłaszcza ludzi szczęśliwych "chyba" ze sobą.Sama czuła bym się okropnie,gdyby ktoś rozpie*****ł mój związek.Ale po prostu go kocham,nie mogę bez niego żyć.Gdy go widzę na nowo doznaje tych emocji,czuje,że bez niego nie mogę żyć,kocham go,maksymalnie,akceptuje jego wszystkie wady i zalety,ale on ma inną...Chyba jest z nią szczęśliwy,choć gdy jest sam,bez niej ogląda się za mną,jego oczy się jakby uśmiechają,długo się patrzy...Ale nigdy nie zagada.Co mam zrobić?Próbować coś zagadać,ale co??Czy dać sobie spokój???Ja wiem,że to nie fair odbijać chłopaka,ale nie mam siły być dłużej bez niego.