Przejdź do treści głównej

Mam pytanie do mądrych ludzi bo wiem ze tu sa...

Z
zakochana199023 pkt
584 wyświetlenia
tacy.Widze że tu duzo osób ma problem z tym ze chłopak nie chce zamieszkać z dziewczyną.Ja mam taką sytuacje ,że jestem 6 lat z mężczyzna poznalismy sie gdy bylisnmy bardzo młodzi.Ja 16 lat on 18 teraz mam 22 lata.Zaczynam powoli naciskac na mieszkanie razem poniewaz go bardzo kocham ,on mówil ze teraz nie ale porozmawiamy o tym niebawem.Co mam myśleć kocha mnie?czy nie?To jest chłopak z zasadami nie zalezy mu tylko na seksie bo sama tego czasem bardziej chce mam temperament.Czuje ze mnie kocha ale dlaczego nie moze podjąć takiej dezycji.Niedawno mi powiedział ze on jest pewien mnie i chce byc tylko ze mna.Ale takie pomieszkiweanie na pare dni to tylko jest potem gorzej kiedy potem mam isc do domu i jestem sama.No ale ludzie 6 lat czemu ten chłopak nie uwaza ze to duzo ktora dziewczyna moze czekac tak długo.Doradzcie mi czy to ja przesadzam.,boje sie ze przez to sie wszystko rozleci.Odpiszcie coś

1 odpowiedź

Nie rozleci si. Myślę, że cię kocha, jednak... Dla faceta to może być duża zmiana, zmiana której zwyczajnie się boi. Wspólne mieszkanie oznacza wspólne rządzenie. Tj. nie usiądzie w brudnych gaciach z piwkiem bo np. ty będziesz chciała zjeść wspólną kolację. To tylko takie porównanie. Facet to nie to samo co kobieta:P My w każdej chwili możemy się spakować i biec do mężczyzny by z nim zamieszkać. A przecież wspólne mieszkanie to kolejny krok do założenia rodziny. Nie naciskaj, jednak próbuj z nim delikatnie o tym porozmawiać. Może zwyczajnie musi dojrzeć do tej decyzji.
-27
C

Colour

14 lat temu