Mam straszny problem.I kompletnie nie wiem co...
S
Sooclose26 pkt
498 wyświetleń
robić.
Więc poznałam pewnego chłopaka. Równe trzy tygodnie temu. ( Nasi ojcowie się umówili ,że nas spikną ). Spotkaliśmy się zaraz po pierwszym spotkaniu następnego dnia. I tak co parę dni. Chłopak na jednym z naszych spotkań przytulił mnie a na następnym pocałował. Było cudownie. Dalej się spotykaliśmy. Po pewnym czasie czułam ,że się zakochuje. Jednak on nie czuł tego co ja. ( nadal się zastanawiam po co mnie całował ?? ). Jak się spotykaliśmy był czuły i wspaniały a gdy pisaliśmy stawał się oschły. Od ostatniej imprezy na którą poszedł beze mnie gdy nie dałam rady poznał dziewczynę ,której nienawidzę. Pisał mi potem jaka ona jest fajna ,jakby mu telefon nie siadł to wziąłby sobie od niej numer nawet odprowadził ją do domu a do mnie nie chce mu się przyjsć gdy go proszę a jest taka sama droga. To mnie totalnie rozbiło. Pisał jeszcze,że lepiej zebym nie wiedziała co tam się działo. Bo mu się podobało a mi by nie koniecznie przypadło do gustu. Wiem ,że nie chodziliśmy ale byłam o niego zazdrosna. Raz mi napisał ,że nic z tego nie wyjdzie i nie bedziemy razem. A od kolegi dowiedziałam się ,że spotykał się z tą dziewczyną dużo wcześniej i ,że ją kocha.. Teraz jestem w rozsypce i nie wiem co robić..Jak mam zapomnieć o nim ? jeszcze ma się zapisać po wakacjach na treningi karate gdzie należe do klubu...Jak mam skutecznie wybic go sobie z głowy ? I co myślicie o takim chłopaku ..?
Więc poznałam pewnego chłopaka. Równe trzy tygodnie temu. ( Nasi ojcowie się umówili ,że nas spikną ). Spotkaliśmy się zaraz po pierwszym spotkaniu następnego dnia. I tak co parę dni. Chłopak na jednym z naszych spotkań przytulił mnie a na następnym pocałował. Było cudownie. Dalej się spotykaliśmy. Po pewnym czasie czułam ,że się zakochuje. Jednak on nie czuł tego co ja. ( nadal się zastanawiam po co mnie całował ?? ). Jak się spotykaliśmy był czuły i wspaniały a gdy pisaliśmy stawał się oschły. Od ostatniej imprezy na którą poszedł beze mnie gdy nie dałam rady poznał dziewczynę ,której nienawidzę. Pisał mi potem jaka ona jest fajna ,jakby mu telefon nie siadł to wziąłby sobie od niej numer nawet odprowadził ją do domu a do mnie nie chce mu się przyjsć gdy go proszę a jest taka sama droga. To mnie totalnie rozbiło. Pisał jeszcze,że lepiej zebym nie wiedziała co tam się działo. Bo mu się podobało a mi by nie koniecznie przypadło do gustu. Wiem ,że nie chodziliśmy ale byłam o niego zazdrosna. Raz mi napisał ,że nic z tego nie wyjdzie i nie bedziemy razem. A od kolegi dowiedziałam się ,że spotykał się z tą dziewczyną dużo wcześniej i ,że ją kocha.. Teraz jestem w rozsypce i nie wiem co robić..Jak mam zapomnieć o nim ? jeszcze ma się zapisać po wakacjach na treningi karate gdzie należe do klubu...Jak mam skutecznie wybic go sobie z głowy ? I co myślicie o takim chłopaku ..?