Mam taką dość dziwną sytuację i piszę tutaj...
B
BezradnyFacet17 pkt
651 wyświetleń
bo już kompletnie nie wiem co mam robić. Mam nadzieję że ktoś będzie w stanie mi podpowiedzieć co mam robić. Byłem z dziewczyną ponad dwa lata, było nam ze sobą dobrze, każde z nas starało się jak mogło i w końcu zaczęły się problemy, że nie wystarczająco ją wspierać że nie rozumiem i nerwy i kłótnie aż w końcu postanowiliśmy od siebie odpocząć. Nie ukrywam, decyzja ciężka bo kocham ją naprawdę mocno, ale stwierdziłem że może przyda nam się chwila oddechu żeby te negatywne emocje opadły. Opadają już 10 miesięcy, przez ten czas spotykaliśmy się na rozmowy co dalej i ciągle słyszałem "jeszcze nie, potrzebuję czasu" "czuję że się nie ścieramy" ale kontakt mieliśmy. Wariowałem, brakowało mi jej, zaczynałem naciskać że kontakt osłabł i że tęsknię co było błędem i tak skończyło się na braku kontaktu co prawda to dopiero trzeci dzień ale czuję że zamiast pomagać to przeszkadza, że ten brak kontaktu pogłębia dziurę między nami. Nie wiem czy pierwszy mam się odezwać czy poczekać aż zatęskni i sama się odezwie. Mam też wątpliwości czy coś do mnie czuje, czytania forów o tym czy jest jeszcze szansa i jak to naprawić mam dość, boję się że stracę ją na zawsze. Mogę liczyć na jakąś radę od kobiet? Jak wy to widzicie?