Przejdź do treści głównej

Mam taki dziwny problem. W sumie to nie problem...

M
Marmoladaisthebest13.5k pkt
595 wyświetleń
(jak dla mnie) ale chciałam poznać wasze opinie. Przejdźmy do sedna. Gdy jestem sama w domu (rano, wieczorem) to gadam sama do siebie, albo wyobrażam sobie, że obok mnie stoi kolega/koleżanka no i sobie z nim/nią gadam. Albo 'ćwiczę' przed lustrem jak rozwiążę jakąś sytuację. Wcześniej miałam to gdzieś, że tak z sobą gadam, ale teraz to wydaje mi się być troszkę dziwne.
Nie mam rodzeństwa, mieszkam tylko z mamą, z którą i tak mam słaby kontakt.
Co o tym sądzicie? Mam się czym przejmować?

12 odpowiedzi

Tak już jest :d Jak siedzę sama to też gadam do siebie, przeklinam i różne inne rzeczy. Chyba nic nie da się z tym zrobić.
3
Z

ZyjeJakChce

13 lat temu

Ja jak zostaje sam to przklinan :| nie wiem czemu ale chyba chodzi oto ze nie mam wiele czasu na rozladowanie energii
3
N

nudzimisiexd

13 lat temu

w dzieciństwie też tak miałam , tylko w moim przypadku to było że się bawiłam w nauczycielkę a byłam sama w pustym pokoju i także wyobrażałam sobie uczniów itd.... już tak nie mam w sumie :) ale wydaje mi się że to przez samotność , próbujesz znalezc taka osobe ktora cie zrozumie i porozmawia z toba . To wynika też z tego,że masz słaby kontakt z mamą której na pewno często potrzebujesz a jej w tych chwilach nie ma . Tak mi się wydaje :) myślę że to nic złego , ale bardziej się powinnaś nad tym zastanowić czy nie polepszyć stosunktów z mamą czy rozmawiać więcej z rówieśnikami lub udać się do psychologa po rady jeśli to będzie ciągle trwało :)
3
D

dżelaXD

13 lat temu

Nie Ty jedna tak masz. Takie zjawisko jest zadziwiająco powszechne.
2
E

eleventhhour

13 lat temu

Żebyś Ty jedna miała ten problem... mniejsza o to. Być może jest to spowodowane tym że nie masz się komu wygadać, jeśli masz chłopaka możesz jemu to opowiadać. Może jednak spróbuj pogadać z mamą.
2
M

Marcel991

13 lat temu

Zwykle gadam ze sobą rano, gdy nikogo nie ma w domu, a ja się ubieram, czeszę, maluję. Czasami sobie gadam, gadam, zdaję sprawę jaką jestem idiotką, zamykam się, a potem niespodziewanie zaczynam znowu.
Mam się komu wygadać, mam zaufaną przyjaciółkę, kilka dobrych koleżanek, na których mogę polegać, a chłopaka też niedługo będę miała. Także na brak towarzystwa nie narzekam. :)
Głównie chciałam się dowiedzieć czy to nie podchodzi pod jakieś poważniejsze zaburzenia świadomości.
A, no i i nie wiem czy to ma znaczenie, ale mój ojciec ma schizofrenię.
1
M

Marmoladaisthebest

13 lat temu

Nie ma się czymś przejmować poprostu czujesz się samotna i rozmowa z sobą ci pomaga.
0
O

obiektywna16

13 lat temu

@lowcap - też ciągle śpiewam, zaczyna to już denerwować znajomych i nauczycieli. :)
-1
M

Marmoladaisthebest

13 lat temu

A nie lepiej by było wyjść po prostu do znajomych i sobie pogadać?:>
-1
F

FreeStylee

13 lat temu

To nie problem. Ludzie, zwłaszcza kobiety, mają tak, że mówiąc porządkują myśli i układają sobie wszystko w głowie. Gdy nie ma do kogo pogadać najlepiej pogadać do siebie. Również takie rozwiązywanie problemów i ciężkich spraw pomaga potem zmierzyć się z nimi w rzeczywistości. Dziwne byłoby gdybyś nigdy tego nie robiła.
-3
B

Blackspirit

13 lat temu

Ja jak jestem sam to śpiewam i wydaje mi się że jestem przed ogromną publiką. Właściwie to bez przerwy śpiewam, nawet idąc przez miasto czy gadając ze znajomymi.
-3
L

lowcap

13 lat temu

Można sobie powiedzieć,że to jest takie normalne,każdemu to się zdarza,ot po prostu tak masz.
Ale można też trochę się zagłębić w temat. I myślę,że taka konkretniejsza odpowiedź bardziej Cię zadowoli.
Z tego co piszesz można wnioskować,że czujesz się samotna,świadomie czy podświadomie.
Ogólnie lub wyjątkowo w danej sytuacji. Idąc dalej wydajesz się być osobą dość nieśmiałą, poniekąd może zagubioną wewnętrznie.
Nie jest to nic poważnego,choć można nad tym pracować,życie i zdrowie poważnie od tego nie zależy,ale ich komfort jak najbardziej.
Jeśli masz pytania lub chcesz konkretniej pogadać to pisz śmiało na prv,serdecznie zapraszam.
-4
S

spoxkler

13 lat temu