Mam taki maly problem bo rok temu spotkalams ie z...
T
Tofik453 pkt
522 wyświetlenia
chlopakiem ktorego poznalam na imprezie i pozniej do mnie napisal tak doszlo do spotkania na spotkanie pojechalam z kolezanka bo ona nie chcial zebym sama przyjezdzala ale ona byla zjaeta wiec spokojnie z nia jechalam zreszta to moja przyjaciolka wiec moge spokojnie jej ufac..ona pozniej pojechala a ja jeszcze zostalam poszlisny do niego na herbatke i pozniej mnie odprowadzil na autobus i tam chyba liczyl na jakiegos buziaka ale dla mnie to bylo troche dziwnie jak bym miala dac buzi chlopakowi ktorego wiedze drugi raz na oczy.. minal rok od tego czu sie nie spotkalismy az do lutego wtedy wszystko wrocilo,, znowu u tych samych znajomych sie spotkalismy znowu kurcze cos blysnelo i u niego i u mnie ale on teraz wyjechal jest niesmialy,,a ja jestem z tego starego rocznika jak ja to nazywam i licze na jego krok bo ja juz do niego tyle razy pisalam.. a teraz od tego spotkania w lutym mysle o nim praktyczie caly czas chodz obiecal mi ze jak wroci to sie spotkamy ...
czy myslicie ze cos moze z tego byc skoro rok temu po jednym spotkaniu chcial sie umowic,, czy ja moge byc w nim zakochana czy zauroczona nim bo niby motylkow nie mam jak z nim pisze czy sie spotykam ale zalezy mi na tym by mu sie podobac by chcial do mnie zagadac.. ktos byl moze w podobnej sytuacji moze czegos takiego doswiadczyl...??
dzikuje za kazda odp.. po za tymi glupimi...
czy myslicie ze cos moze z tego byc skoro rok temu po jednym spotkaniu chcial sie umowic,, czy ja moge byc w nim zakochana czy zauroczona nim bo niby motylkow nie mam jak z nim pisze czy sie spotykam ale zalezy mi na tym by mu sie podobac by chcial do mnie zagadac.. ktos byl moze w podobnej sytuacji moze czegos takiego doswiadczyl...??
dzikuje za kazda odp.. po za tymi glupimi...