Mam taki problem. Nie wiem, jak i czy w ogóle...
M
majgash509 pkt
635 wyświetleń
mogłabym być z pewnym facetem. Mam 18 lat, a on 26. Podoba mi się odkąd pamiętam, ale zawsze się go wstydziłam. Jakoś rok temu zaczęłam bardziej zadawać się z tą starszą ekipą z naszego miasteczka i zgadujemy się na weekendy itp. Z nim pierwszy raz rozmawiałam na domówce, tzn tak dłużej i sam na sam. Parę miesięcy po tym spotkaliśmy się w klubie w którym byłam z koleżankami i podbił do mnie pierwszy, poszliśmy na drinka i później już do końca ciągle razem tańczyliśmy no i się trochę całowaliśmy. Też coś mówił, że mu się od zawsze podobam itp. Po jakimś czasie poszliśmy na pasterkę ekipą, to później odprowadził mnie pod dom. Jeszcze następnym razem piliśmy u kolegi całą ekipą no i też mnie odprowadził.. Wtedy właśnie chciałam tak jakoś sprytnie do podpytać, czy to co było w klubie mówił i robił świadomie, bo byliśmy w sumie wtedy bardzo pijani. Ale powiedział, że porozmawiamy o tym na trzeźwo. Później na pożegnanie się całowaliśmy. No i ostatnio wyszliśmy (ja, 2 naszych kumpli i on) do pizzerii w której była nasza ekipa to po drodze nawet nie rozmawialiśmy ze sobą tak o tym co było, tylko dopiero później w pizzerii jak trochę wypiliśmy to nam się włączyło przytulanie, całowanie itp. Jak para, nawet ciągle siedzieliśmy za rękę. Jestem dziewicą i on o tym wie więc raczej nie myśli sobie "o jak fajnie, poru**am". Tylko, że on CHYBA MA DZIEWCZYNĘ. I tu zaczyna się mój problem. I pytałam o to naszego kumpla, ale powiedział, że On nie jest z nią oficjalnie, tylko coś tam i wczoraj z nami nie wyszedł bo pojechał do niej. Strasznie mi się głupio zrobiło i zauważyłam, ze zaczyna zmieniać mi się podejście. Tym bardziej, że ten kolega jeszcze mówił że głupio robimy że na trzeźwo się nie przytulamy ani nie zachowujemy się tak "cudownie" wobec siebie po pijaku i że powinniśmy tak częściej. Nie wiem jak się wobec niego teraz zachować. W końcu nic mi nie obiecywał więc nie mogę mieć do niego pretensji. Do niedawna nie traktowałam tego poważnie, tzn nie zastanawiałam się nad tym czy coś dla niego znaczę. Po prostu stwierdziłam, ze co będzie to będzie. Ale teraz mam taki mętlik w głowie. Jeszcze zobaczyłam jedno zdjęcie na którym jet z tą dziewczyną i są przytuleni. Wiem, ze muszę to rozegrać szybko, to czuje coś do mnie taki kolega z tej naszej "ekipy", kiedyś się spotykaliśmy, ale pokłóciliśmy się i dopiero niedawno się pogodziliśmy, znów coraz częściej gdzieś wychodzimy razem no i coś do mnie czuje. I wiem, że niedługo będzie taka chwila, kiedy mnie zapyta czy z nim będę. Nie jest mi obojętny, bo jednak to się trochę ciągnie.. Ale tak strasznie jestem zauroczona w tamtym starszym, że nie potrafię już normalnie myśleć.. Co myślicie? ;/