miałam podobnie...też poznałam chłopaka przez internet. Poznaliśmy się 2 lipca,a po około 15 - 20 dniach pisania na gg, zapytał czy chcę być jego dziewczyną. Ja się zgodziłam, gdyż myślałam, że to prawdziwa miłość. Przynajmniej na początku tak czułam. Ale przez całe wakacje naciskał, żebyśmy się spotkali, nalegał i nalegał, a ja potrzebowałam czasu, a on chciał tak nagle, dla mnie to było za wcześnie. 26 września powiedział, że za mało czasu ze sobą piszemy, że w ogóle ani razu się nie spotkaliśmy i że w ogóle to nie ma sensu, bo nie mam dla niego czasu. Nie rozumiał mnie, moich uczuć, moich pragnień. Chciał, żebym podporządkowała się jemu. I jemu to nie pasowało, że nie mam dla niego czasu, a ja starałam się jak mogłam,a on tego nie widział i ze mną gdzieś wyżej wymienionego dnia. A teraz ode mnie wymaga, żebym z nim pisała, ale ja teraz na razie nie potrafię z nim pisać tylko jako przyjaciele.
Ja też go nadal kocham, ale czuję, że on mnie nie.
Powiem ci jedno, tak jak wiele osób mi powiedziało: odpuść go sobie. On nie jest Ciebie wart.
Tak jak chłopak poznany przeze mnie nie jest mnie warty.
Wiem, że to boli, ja to samo czuję i trudno mi się z tym pogodzić, ale czas leczy rany i jeśli będziesz się starała to o nim zapomnisz.
Trzymam za Ciebie kciuki ! :)
Polecam się na przyszłość.