Mam takie małe pytanko...Czy to normalne że...
Ł
Łucjaa07089 pkt
577 wyświetleń
mój własny chłopak chce się spotkać ze swoją byłą dziewczyną ?...jest taka sytuacja że po prostu miał z nią jechać za dwa tyg.na mecz wgl bo ta dziewczyna ma karte kibica i tak dalej...i mówi po prostu mi że i tak mi by rodzice nie pozwolili i tego względu pytam się go to -Aha czyli wolałeś sobie zaprosić inną dziewczyne?..;/ a on się głupio tłumaczy..Dla mnie po po prostu to jest dziwne...już rozmawiałam z nim tyle to miała być naprawde szczera rozmowa i wgl ale to na gg a mam się nim widzieć z nim w sobote i jeszcze z nim porozmawiam...Głupia sytuacja on mówi że tylko mnie kocha nie ma zamiaru mnie zdradzić mówi że to tylko jego była dziewczyna i tyle... po co jemu wgl rozmowa nią ,co tym ma niby osiągnąć że się z nią spotka i pogada?? wytłumaczcie mi bo ja nie rozumiem...Naprawde jest mi z tym cieżko chociaż nie powinnam się zwierzać na forum jakimś tam..ale mi to pomaga jest mi lżej i licze na waszą pomoc jeśli naprawde jesteście doświadczeni w tych sprawach z góry dziękuje :)).Zależy mi na nim i kocham go naprawde bardzo i mimo wszystko ufam..mówi ze nigdy mnie nie zostawi..Zresztą ciągle o tym myśle to głupie wiem jestem chyba przewrażliwiona ale skoro był z nią 3 miesiące..i pamiętam jak mi opowiadał że kontakt im się urwał to równie dobrze..może go przez te spotkanie odnowić i mnie zostawić...to jest najgorsze mimo jego słów że powtarza że mnie kocha i nie zostawi że chce z nią wgl pogadać tylko...jakoś w to zabardzo nie wierze to jest okropne...Okropnie się tym czuje,nie mogłam ostatnio spać przez trzy dni bo ciągle to sobie analizowałam w głowie płakałam w nocy i wgl jestem po po prostu wrażliwą osobą ale nie powiedziałam mu o tym że tak się z tym stresuje nie mam zamiaru użalać się przed sobą żeby miał z tego satysfakcje...Boje sie że już go strace na zawsze mam smutne myśli...i powoli chce być przygotowana że to będzie koniec..śniło mi się ostatnio że przyjeżdżam do Warszawy a on z nią stoji..całuje się...:( chce mi się płakać..to nie jest przyjemne słyszeć wgl że twoja druga połowa idzie z jakąś inną osobą i Bóg wie co robią...;(.Licze na wasze dobre rady,albo po prostu co myślicie o tym to mi da do myślenia.A i jeszcze coś...jak się go pytałam jaka była jego pierwsza myśl..co myślał sobie jak sie z nią umawiał i tak dalej powiedział że : Zastanawiałam się by co bym Ci powiedział jak była by taka sytuacja jakby mnie ona przelizała...Jeśli cokolwiek między nimi dojdzie to powiem mu że to koniec.albo równie dobrze może mnie oszukać ale troche go znam i jest szczery do bólu powiedział że takiej sytuacji nie będzie że ją pocałuje czy coś i ta dziewczyna też tego nie zrobi...ale nie wierze w to moim zdaniem : "Stara miłość nie rdzwieje..." jakto się mówi..Naprawde rozmawialam z nim na ten temat mnóstwo razy i wszystko sobie przemyślam w głowie i tylko was prosze o rady :)).Pozdrawiam :).