Mam takie przemyślenia... co robić ?
K
Kennsone12 pkt
953 wyświetlenia
:( , jestem z dziewczyną od prawie 4 miesięcy i wgl , jest nam niesamowicie dobrze razem :) , czasem się kłócimy przez co ona się potrafi zdenerwować i zerwać ale wracamy do siebie :) , z ponad 6 razy zrywaliśmy ale bywa... jesteśmy szczęśliwi ale mam taki problem - ja z nią spotykam się z odstępem 1 dnia np widzimy się w wtorek , środa nie , i znów czwartek ale to dla niej za mało :( , i ogólnie raz mówiła że ona nie chce marnować dni beze mnie w domu i że będzie wychodzić z kolegami a ja mogę z koleżankami ale potem pogadaliśmy o tym bo wiem że to pod wpływem emocji bo ona ma zupełnie inne zdanie... chodzi o to że ja się z koleżankami nie spotykam bo nie potrzebuję , a ona z żadnymi kumplami.. no ale konkretnie - Co sądzicie o tym że ja mam zakaz spotykania się z koleżankami (MI TO PASUJE) a ona z kolegami.. tzn nie tyle co z kolegami a typami co do niej piszą na fb i się chcą spotkać... ona mi mówiła nie raz że ona nie potrzebuję się spotykać z innymi ani nic , tylko ze mną pragnie.. ale takie głupie myśli mam w głowie bo z 1 strony nie chce by była tak jakby " w klatce " ale z drugiej to bardzo znana i piękna dziewczyna i wiem że każdy co do niej piszę chce do niej zarywać a ona się mogłaby zakochać jakby się w kimś jakby z innymi zaczęła wychodzić na dwór ... CO ROBIĆ ? wiem że to trochę chore już z mojej strony no ale bywa... potrzebuję odpowiedzi.. PS : W SUMIE ZNAM DUŻO PAR KTÓRE SPĘDZAJĄ CZAS TYLKO Z SOBĄ I WGL ( CHŁOPAK SIĘ NIE SPOTYKA Z DZIEWCZYNAMI ŻADNYMI , A ONA Z ŻADNYMI INNYMI CHŁOPAKAMI )