o rany...em..powiem Ci szczerze że to nie jest tak, że mu nie wystarcza...po prostu jest uzależniony od tego i ma taką potrzebę by sobie ulżyć, tym bardziej jeśli jest w wieku 15-18 lat bo to jest ten okres, gdy My chłopaki / mężczyźni dojrzewamy i mamy taki "głupi" pociąg seksualny, i 98% chłopaków ma coś tego typu że np. łapią dziewczyny za tył, patrzą się w pewne miejsca, czasem w martwy punkt i wtedy rozbierają jakąś wzrokiem w myślach, jedni to tolerują, drudzy nie, ja mam tą drugą połowę serca i jak dla niej to jej to nie przeszkadza, ale że jest młodsza o rok i troszczę się o nią to sam się kontroluje i dzięki Naszej miłości dojrzałem, dała mi tyle ciepła, zrozumienia, miłości, że poczułem iż tego chcę w życiu a masturbacja i tak przeminie, zresztą to grzech i nie lekki, więc idąc do bierzmowania podchodzę do tego serio bo nie chcę nikogo i siebie oszukać, tego nie można rzucić od tak bo to jest uzależnienie od przyjemności i tak rodzą się z tego potem pedofile i tego tupu ludzie bo im tego brak, chcą z kimś a nieśmiali...hmm..skrywają to w sobie, a to źle bo jak się tych fantazji nazbiera to nic dobrego z tego nie wyniknie...ogólnie jesteśmy tylko ludźmi, ale miłość - to życie dla drugiej osoby, zaufanie, szczerość itp. Jeśli Twój chłopak to zrozumie to będziesz miała z Nim raj prawdziwej miłości, czego Ci serdecznie życzę :) a co do masturbacji daj mu czas to minie, a jeśli nie to porozmawiaj z nim otwarcie i uświadom go, jeśli sam nie będzie potrafił, ale wszystko ma swój czas i Jemu też należy go dać, wierze że on na pewno Cię kocha a to że się masturbuje sam to taki nawyk , ma potrzebę jak już mówiłem, jeśli chcesz to pytaj o coś, pomogę jeśli będę potrafił, dzięki za możliwość wypowiedzenia się ;))