Jak do tej pory każda z matur zdaje się być kpiną z całej sprawy. Matura z matematyki na poziomie podstawowym, nie była dla mnie żadnym wyzwaniem (ostatecznie zdający rozszerzenie powinien mieć takie odczucie). Rozszerzenie jednak nie okazało się być arkuszem, który byłby wyznaczyć najlepszych. Angielski na poziomie rozszerzonym, też nie jest raczej zdolny ukazać najlepszych. Ostatecznie Fizyka na poziomie rozszerzonym, którą miałem nieprzyjemność pisać dzisiaj kompletnie mnie zawiodła. Testowy egzamin bardzo mocno stawiający na teorię. Był to tego stopnia źle stworzony, że byle baran nie mający zielonego pojęcia o jakimkolwiek prawie fizycznym byłby zdolny zdobyć z tej matury w miarę przyzwoity wynik. Wybiórczo poruszane działy, które podchodziły pod liczenie i pojmowanie fizyki były nielicznymi. Reszta pytań była dla ucznia gimnazjum, jeżeli nie niżej.
Moje ostatnie nadzieje pokładam w informatyce, ale skoro fizyka była taka prosta, to wątpię żeby informatykę zrobili w najmniejszym stopniu trudniejszą. Ogólnie matury ułożone bardzo słabo.
6
T
Tao
11 lat temu
6
Jest cisza, bo większość użytkowników tego portalu to małoletnie dziewczynki, które boją się zajścia w ciążę przez ucho. I nawet nie wiedzą o istnieniu czegoś takiego jak matura.
6
B
bayabongoo
11 lat temu
5
Tak się dzisiaj zestresowałem na maturze, że całki nie mogłem policzyć =///
A taka łatwa była..
5
W
WaldemarBetoniasz
11 lat temu
5
No ratujesz mi życie. To już będzie moje szóste podejście i może w końcu zdam!! Chwała Mandarynce!
5
B
bayabongoo
11 lat temu
4
mi poszło dobrze ;)
4
D
Dario87
11 lat temu
3
Nie zgodzę się z Tobą. Jeśli potencjalny rozmówca zda sobie sprawę z Twojej ignorancji, szybko straci Tobą zainteresowanie, więc jednak to ma jakieś znaczenie.
Poza tym, aby odwołać się do innych tekstów kultury, nie musisz czytać lektur nieobowiązkowych. Wystarczy Ci choćby uniwersalny "Harry Potter", w którym masz wszystko. A fragmenty, do których masz się obowiązkowo odwołać, pochodzą zazwyczaj z lektur "z gwiazdką".
Nie twierdzę, że nie umiałam epok, a jedynie, że nie znałam ich za dobrze. Mimo to miałam coś więcej niż "kojarzenie tyle o ile".
I wybacz, ale każdy potrafi wykrzesać z siebie te minimum 250 słów. Mnie przy braku większej weny wyszło 409, przy czym sam wstęp napisałam na 120, więc sorry, to nie jest argument.
3
C
Crookshanks
11 lat temu
3
Jak się nie zna podstawowych utworów literackich, których streszczeń można znaleźć multum zarówno w pigułce jak i pogłębionych to rzeczywiście nie ma się czym chwalić. Pomijając, że do reszty zadań wiedzy nie trzeba mieć w ogóle, a umieć czytać ze zrozumieniem. Tak bardzo trudna matura. Nie do zdania.
3
A
AveMandarynka
11 lat temu
3
"Dziady"? Zgaduję, że stara podstawa programowa? Cóż, wybacz, nie uściśliłam - ja pisałam nową maturę, więc mieliśmy inne arkusze.
Ale tak, "Lalka" jest akurat wprost banalna, wałkowana wielokrotnie i na YT znajduje się mnóstwo jej streszczeń w bardzo przystępnej formie. Osobiście stawiałam na "Pana Tadeusza" i "Lalkę" - nie zwiodłam się, bo właśnie te teksty pojawiły się w arkuszu nowej matury.
"Dziadów III" faktycznie współczuję, bo są trudne do ogarnięcia - każdy po kolei ma jakieś widzenia, jak po przedawkowaniu. Znam jedynie ogólnikowo.
3
C
Crookshanks
11 lat temu
2
Dziwne, bo według mnie nie odbiegała tak bardzo od próbnych. Poza tym fragmentem, gdzie trzeba było podać tytuł książki, z której pochodzi oraz jego autora, nie było w tym nic nadmiernie trudnego.
2
C
Crookshanks
11 lat temu
2
UWAGA UWAGA!! UDAŁO MI SIĘ ZAPOZNAĆ Z PRZECIEKAMI!! DZIELE SIĘ TYLKO Z UŻYTKOWNIKAMI DOJRZEWAMY.PL! PRAWA AUTORSKIE BY WALDEK BETONIASZ.
Na polskim będzie interpretacja wiersza:
Panie Administratorze!
Moje policzki są wilgotne od łez,
odkąd od dostępu do forum jestem bez.
Betoniasz miłością mą już nie jest od dawna,
znajomość z Sabiną była zbyt żenująco zabawna.
Jestem grzeczna i przestałam trollować,
obiecuję miłe i pomocne odpowiedzi przywoływać.
Lecz błagam Cię, cny Administratorze,
me pole rozpaczy zbyt długo się orze.
Błagam, ach, błagam, przywróć mi dostęp do forum,
ja tęsknię i tęsknię do bycia częścią kworum...
Na angielskim list do salesa na temat przeszłości dojrzewamy.pl. Zaś na matmie będą liczby.
Biologia odpowiedzi do tekstu http://dojrzewamy.pl/pyt/594588/dostalam-dzisiaj-okres-10-dni-mi-sie-spoznil-i w pierwszym d, drugi u, trzeci p i w czwartym a.
2
W
WaldemarBetoniasz
11 lat temu
1
sierpień z matmą wita <3
reszta za to ok.
1
X
xwaa96
11 lat temu
1
Sama jesteś trollem
1
W
WaldemarBetoniasz
11 lat temu
1
Pozwij Betoniasza, niech Ci płaci tantiemy za to! Ta zniewaga krwi wymaga!
1
B
bayabongoo
11 lat temu
1
Mogłeś dopisać, że to moja twórczość :<
1
A
AveMandarynka
11 lat temu
1
Uwaga, przecieki! Mam arkusze do matury 2015, pisać ludzie, wysyłam je za darmo!
1
A
AveMandarynka
11 lat temu
0
Gratulujemy.
0
C
Crookshanks
11 lat temu
0
Popieram - było łatwo. Przy czym tym razem zaznaczam, że arkusz pisałam licealny (podobno ten do technikum był jeszcze łatwiejszy).
Praktycznie nie mając matematyki przez trzy lata nauki w szkole średniej (nauczycielka - niezbyt ogarnięta dyrektorka, której więcej nie było, jak była) i nie przerabiając kompletnie dowodzenia, napisałam większość zadań. Przerosło mnie ostatnie (choć przynajmniej próbowałam, może punkt jakiś wpadnie) i jedno właśnie z dowodzenia. Mimo tego, że uważam się za osobę raczej niezbyt znającą matematykę, sprawdzając odpowiedzi, mogę liczyć na minimum 60%.
0
C
Crookshanks
11 lat temu
0
Wysoce prawdopodobne. I smutne. Zwłaszcza, że z tym przykładem pytania nie przesadzasz aż tak bardzo...
0
C
Crookshanks
11 lat temu
-1
ehhh, wydawało mi się że temat maturalny z polskiego był banalny, ale w sumie ten fragment o paryżu mnie trochę zwiódł i nie wiem, mam bardzo mieszane uczucia, matme zawaliłam, zawsze byłam nogą ze ścisłych, więc nie zdziwiło mnie to że patrzyłam się na mature jakby była pisana hieroglifami ;/
-1
C
Curiosity
11 lat temu
-1
Hmm... no nie do końca to jest najważniejsze w trzeciej części. Właściwie bardziej chodzi o symbolikę dotyczącą zniewolenia narodu, niż o samą przemianę bohatera.
Jeśli nie rozumiesz "Lalki", czy "Pana Tadeusza", to po lekturze książki polecam przeczytać krótkie streszczenie, obejrzeć film i na koniec obejrzeć jakieś streszczenie na YT. To naprawdę pomaga nawet z najgorszymi książkami.
-1
C
Crookshanks
11 lat temu
-2
Za to rozszerzenie z biologii nie sprawdzało wiedzy, a umiejętność szybkiego czytania. Ogrom zadań z pytaniami głównie do tekstu, klasycznie za mało miejsca na odpowiedź. Minimum sprawdzonej wiedzy, znikoma ilość zadań dotycząca roślin w sposób bezpośredni, o zwierzętach i człowieku można sobie pomarzyć. Zwykła żenada.
Teraz pozostało jedynie zdać ten dziwny twór, który nazywają maturą ustną z języka polskiego. Naprawdę nie wiem, jakich bajek naczytali się twórcy tych matur, ani w jakich światach oni żyją, ale jedno jest pewne - matury nijak mają się do rzeczywistego stanu naszej wiedzy. Co jest ostateczną porażką, bo przecież one mają decydować, czy "nadajemy się" na wybrane przez nas kierunki studiów.
-2
C
Crookshanks
11 lat temu
-2
Ma ktoś pytania do matmy? Po moich kiepskim tegorocznym gimnazjalnych ciężką widzę tegoroczną maturę :// A chce się wyrwać z tej gimbazy na studia.
-2
W
WaldemarBetoniasz
11 lat temu
-5
No dobra, widzę, że nasze kochane trolle (i mandarynkowa królowa) przepłoszyły maturzystów i mimo szturmu memów oraz postów na facebooku, tutaj nadal cisza.
Trzeba być naprawdę ograniczonym umysłowo, by nie zdać czegoś tak prostego. Wprawdzie tekst językowy był okropny, ale literacki już poszedł gładko, a lektury były sztandarowe i trudno by było ich nie znać. Oczywiste było, że dadzą coś z pozytywizmu lub romantyzmu. Były obie epoki. Jedynym absurdem według mnie wciąż pozostaje pisanie streszczenia. Jak, na Salazara, mam napisać streszczenie liczące 40-60 słów, jeśli po napisaniu krótkiego zdanka o każdym z akapitów wychodziło około 80?
-5
C
Crookshanks
11 lat temu
-8
Ja bym się nie przyznawała do tego, że nie wiesz czym jest perswazja i manipulacja językowa bo to nawet nie jest wiedza zdobywana w szkole a codziennym życiu. Wystarczy minimum zainteresowania światem.
Jak ktoś nie chce czytać to nie musi - matury także nie musi zdawać każdy. Przeczytanie 20-stronnego streszczenia zajmuje parę minut, porządne omówienie lektury może godzinę czy trochę ponad w przypadku lektur kolosów typu Sienkiewicz. Lektur z gwiazdką jest 12. Wniosek? Nawet dzień przed maturą można ogarnąć materiał, jeśli ktoś jest na tyle szalony żeby podjąć ryzyko. Żeby rozumieć sens lektur trzeba znać historię, którą znać powinnaś skoro ukończyłaś gimnazjum i po to są wprowadzenia do epoki dla przypomnienia. Jak nie wiesz, że Polacy w XVIII wieku i później byli pod zaborami to trudno, żebyś rozumiała "Dziady" czy sens późniejszego "Pana Tadeusza". Do matury nawet nie trzeba się specjalnie przygotowywać jak ktoś uczył się całe trzy lata, a jakoś musiał skoro znalazł się w 3 klasie.
I jak już wspomniałam - jak ktoś nie potrafi napisać na marne 30% matury to po co szedł do liceum i do niej przystępuje?
Uwielbiam czytać takie komentarze, bo czasami aż nie mogę się nadziwić, że można być takim ignorantem kulturowym chodząc do szkoły, gdzie jest się nią szczególnie zalewanym.
-8
A
AveMandarynka
11 lat temu
-9
Odpowiedzi na Twoją niewiedzę znajdowały się w tekście - autor wielokrotnie przytaczał przykłady zarówno perswazji, jak i manipulacji językowej. Szkoda, że wyrażasz się o arkuszu, z którego ledwie przeczytałaś pytania.
Nie znasz epok? Wychowałaś się pod kamieniem? Przecież to jest wałkowane od zawsze, również w gimnazjum. Przyznam, że do czasu przygotowania do matury także nie miałam większego o nich pojęcia, a jedynie marne ogólniki, ale wystarczyło jedno popołudnie, by to nadrobić. Jak więc świadczy to o Tobie?
Powinnaś wiedzieć przynajmniej o tych najważniejszych: antyk, barok, romantyzm, pozytywizm, dwudziestolecie...
Lektur "z gwiazdką" nie jest wiele i zaznajomienie się z nimi nie boli, zwłaszcza w dobie streszczeń możliwych do słuchania, ogólnodostępnych ekranizacji itp. Wystarczy chwilę pomyśleć, jak ułożyć to tak, by zrozumieć i kolejno uzupełniać luki w niewiedzy.
-9
C
Crookshanks
11 lat temu
-10
Jak ktoś jechał na ściągach to jego problem. Całego życia na oszustwie nie da się ułożyć. Wystarczy minimum wysiłku,żeby zdać z klasy do klasy a już ma się jakąś wiedzę, żeby zdać. Dla chcącego nic trudnego, a reszta później płacze.
Jeszcze się nie spotkałam z tym, żeby urocze wypisanie cech literatury danej epoki nie miało swojego odwzorowania w utworach. Jakby nie miało to nikt nie wypisywałby takich głupot w podręcznikach czy repetytoriach.
I tak, osoby, które się uczą mają zawsze pryszcze, są grube, nie mają przyjaciół, ale wynagradza im to garb i krótkowzroczność. Zdecydowanie tak. Już wiem dlaczego nikt mnie nie lubił, kiedy spędzałam niedzielne popołudnie z repetytorium z historii.