17 odpowiedzi
5
qwerty - fantastyczny komentarz. Taki głos rozsądku. Poważny, logiczny, stabilny. Zastanawia mnie tylko, na ile jest tak, jak mówisz, a na ile mężczyźni chcą, żeby tak było, i taki swój wizerunek kreują.Co do tego, że na obelgę nie reagujecie płaczem i "głosem jelenia" - może i tak, bierzecie to na klate, bo przecież on jest palantem. No i trzeba zachować swoją samoocenę. Ale w gruncie rzeczy, czasem jednak zaboli. Tylko pokazać tego nie wypada. Trudno mi uwierzyć w wasze chłodne, logiczne rozumowanie. I nie zgodzę się, że kobiety są syrenami a mężczyźni żeglarzami - to tylko inne nazewnictwo dla starych stereotypów. Wg mnie, jesteśmy do siebie całkiem podobni, tylko pełnimy inne role społeczne i dlatego przyjmujemy takie a nie inne postawy. Ale nie rozdzielałabym tych dwóch światów tak drastycznie.
5
-5
No powiem Ci że fajnie to przedstawiłaś, jest w nim dużo prawdy ;D Z psychologicznego punktu widzenia widzę że chyba nie za bardzo przepadasz za stereotypami, ja sam ich nie lubie i uważam że "niszczą" świat. Niektórzy faceci nie wstydzą sie pokazywać uczuć czy mówić o swoich kompleksach, ale zazwyczaj jak to robią to tylko do osób którym bardziej ufają (dziewczyna, przyjaciółka, przyjaciel)
-5
-5
qwerty - nie traktuję Twoich komentarzy jak zarzutów. Według mnie są raczej ubogacające dyskusję - inny punkt widzenia, choć wydaje mi się, że w gruncie rzeczy chodzi nam o to samo. Tak, staram się występować przeciwko stereotypom ale i uproszczeniom. Dlatego zgadzam się, że tłumienie emocji, udawanie kogoś innego, trzymanie fasonu za wszelką cenę jest niezależne od płci. Faktem jest też, że każdy z nas jest inny, więc wszelkie generalizacje moga być niesprawiedliwe.
-5