Teraz popatrzyłam z innej perspektywy, pytania były przeważnie odwrotnie, co mam robić, kiedy ja już nic nie czuje, nie chce z nim być, teraz jest inaczej. Oczywiście możesz zawalczyć, możesz spróbować, może jednak zastanowi się czy Cię kocha, ale jeżeli nie, to chyba lepiej jak z nim nie jesteś, bo musiałby Cię okłamywać, mówiąc że tak, lepiej jest znać prawdę, po za tym, co to by był za związek gdybyście byli z sobą bez miłości choćby jednej strony? To nie byłoby fair i to nie miała szans, a wkrótce, jak w serialu zaczęlibyście się zdradzać, bo potrzebowalibyście miłości, czegoś innego, bo jest nudno, bo wiadomo że się nie kochacie itd...walczyć możesz, ale nie za długo, może coś wyjdzie ale może i nie, nie za długo, ponieważ zobacz jakby to było gdyby twój były chłopak zadał tu takie pytanie:
"Hej, mam dziewczynę, ale uświadomiłem sobie, że jej nie kocham, co mam robić? chciałbym jakoś delikatnie, nawet chciałbym się z nią nadal przyjaźnić, tylko boję się trochę całej sytuacji, co mam robić? Pomóżcie..."
I każdy by mu odpowiedział (przynajmniej duża większość): Lepiej będzie jak powiesz jej to, tak łagodnie, spokojnie, zrób tak, żeby poczuła, że była kochana, ale już nie jest i że nie chcesz jej okłamywać itd... A później napisałby:
"Hej, ostatni zerwałem z dziewczyną, tak jak zresztą z waszymi poradami. Chciałem się z nią przyjaźnić, ale ona chyba potrzebuje czegoś więcej, nie daje sobie spokoju, próbuje mnie przekonać, tak jakby "chce walczyć", co mam robić, nie chce z nią być, bo nie chce jej okłamywać, że ją kocham bo to jest nie fair, co zrobić?"
I tu większość napisała by: Powiedz jej to jeszcze raz, jak nie zrozumie powiedz jeszcze raz tylko ostrzej, możesz również zaoferować jej pomoc i przyjaźń, ale tylko, jak nie da sobie spokoju to masz takie wyjścia: pokazać się z nową dziewczyną, zagrozić np. policją. No ale to tak w ostateczności.
No a po za tym, on już może mieć kogoś. Nie chciałam Cię zranić, jeżeli to zrobiłam to bardzo przepraszam, ale taka prawda. Zawalcz, spróbuj, jeżeli jednak powie nie, odpuść sobie, ale spróbuj się z nim kolegować, może nie wielka przyjaźń, bo przyjaźń uchodzi też bliskości (ale nie seksualnej czy jakiejś, tylko po prosty bliskość przyjacielska), zakoleguj się z nim na nowo, zacznij żyć od nowa, po jakimś czasie spotkasz kogoś nowego i taka sytuacja jeszcze nie raz się zdarzy, ale musisz iść dalej, choćby na drodze leżały same ciernie, których nie umiesz ominąć, po jakimś czasie znajdziesz tego jedynego :) Powodzenia, pamiętaj nie bądź zbyt nachalna, zaobserwuj jego zachowania itd, bo może Cię kocha, może jednak już nie, to jest trudne, wszyscy mówią, szczególnie w serialach WALCZ O NIĄ/NIEGO, i później są razem, może po jakimś czasie się rozstaną, ale jakiś czas są razem :) Ale życie nie zawsze jest serialem, wiele wątków życia, ma również wiele ścieżek do wyboru, jeden wątek, wiele dróg, przez które idziesz i nie możesz już nic cofnąć, musisz podjąć jedną decyzję i z taką decyzją iść, choćby iść w parze z bólem, ale i on się w końcu odczepi, Powodzenia jeszcze raz. Żebyś wybrała ścieżkę dobrom, i żeby później Ci się dobrze nią szło :** Och...tyle się rozpisałam, to może jakoś to byś wynagrodziła? Hihi, Dzięki :PP