Mieszkam ze swoim facetem. Juz tu nie raz...
K
kamcia052.5k pkt
975 wyświetleń
pisałam jakie mam z nim problemy, że lubi zaćpać zachlać . Ostatnio w czwartek przed świętami pare dni byla sytuacja że ja i nasz współlokator nie chcielismy go wpuścić i spal pijany na klatce, okazało się jeszcze że pokradł z budowy sprzęty do lombardu. Jego szef ja i współlokator daliśmy mu szansę ostatnią. Od teczo czasu nie piję. Święta spędza cake na trzeźwo ze mną i jest super. Tylko martwię że np jutro może nawalić i zaćpać zachlać a nawet jeśli dotrzyma słowa i nie zrobi tego juz więcej to coś mu się dziać np jakieś lęki i wgl tak jak mają alkoholicy i narkomani po rzuceniu. Co wtedy powinnam robić, jak mu pomóc?