Witam.
Zgadzam się z Mieteek w 100%. To, że jesteś wytrwały i nie poddajesz się od razu to tylko Twój plus, ale BARDZO WAŻNE jest jeszcze to, w jaki sposób chcesz zdobyć dziewczynę, która Ci się tak bardzo podoba. Pozwoliłem sobie przeczytać kilka Twoich poprzednich pytań i z tego co się zorientowałem to robisz podstawowy błąd. Po prostu za bardzo chcesz. Jeśli panna widzi, że sam dla siebie nie masz szacunku, a dziewczyny są wspaniałymi obserwatorkami i zwracają uwagę na szczegóły, które nam facetom często "uciekają", to nie dziw się, że nie chce mieć takiego chłopaka. Absolutnie nie chcę Cię obrazić, ale facet ma być facetem, a nie "babą w męskim stroju". Większość dziewczyn chce mieć "faceta z jajami", który będzie umiał zapewnić jej bezpieczeństwo, przy którym nigdy nie będzie się nudziła, z poczuciem humoru (tylko na poziomie), ODROBINĘ aroganckiego (TYLKO NIE BURAKA. Chodzi o to aby umieć się z nią droczyć, w POZYTYWNY SPOSÓB ją drażnić, a nie zawsze zgadzać się na wszystko. Wierz mi. To naprawdę bardzo podnieca). W którymś wcześniejszym pytaniu napisałeś coś w stylu "zrobię dla niej wszystko" NIE!! NIE !! NIE !! Jak widzę faceta, który płaszczy się przed dziewczyną, za wszelką cenę próbując ją "zdobyć" nie widząc nawet tego, że panna się nim tylko bawi to mnie krew zalewa. Największym paradoksem w zdobyciu dziewczyny (szczególnie jeśli jest naprawdę atrakcyjna) jest to aby NIE PRÓBOWAĆ JEJ ZDOBYĆ. Oczywiście NIE CHODZI O TO aby się na nią obrażać, w ogóle się do niej nie odzywać. Wręcz przeciwnie. Rozmawiać z nią jak najczęściej (nie na siłę), ale traktować ją jak ZWYKŁĄ KOLEŻANKĘ. Po prostu musisz ją najpierw sobą zainteresować. Wiem z doświadczenia, że jeśli ktoś ma jakąś pasję, to potrafi o niej ciekawie opowiadać (tylko nie przynudzać, opowiadając przez kilka godzin w kółko o tym samym). Im bardziej oryginalne hobby tym lepiej. Powinieneś "wybić się z tłumu", być jedynym na świecie, a nie jednym z wielu. Szczególnie, jeśli dziewczyna jest bardzo ładna jest to ważne. Pomyśl ile propozycji "chodzenia" otrzymuje w ciągu miesiąca. Powinna "odczytać" mniej więcej takie przesłanie: "Zobacz jaki jestem fajny. Mógłbym mieć każdą dziewczynę ale NA RAZIE jestem sam. Pewnie, że możesz się nie decydować na związek, tylko zastanów się czy potem nie będzie za późno. Czy jakaś inna nie "sprzątnie" ci mnie "z przed nosa". Wtedy możesz tego żałować." Tylko nigdy jej czegoś takiego nie powiedz!!! Ona sama ma tak pomyśleć. Wiem, że to trudne, szczególnie gdy ją kochasz, ale facet nigdy nie zmieni opinii dziewczyny na swój temat racjonalnymi argumentami. Może to jednak zrobić poprzez zmianę swojego zachowania. Tylko żeby nie przesadzić!!!
Sorry, że tak długo. Mam nadzieję, że choć trochę Ci pomogłem. Trzymam za Ciebie kciuki, żeby Ci się udało.
Pozdro.