Mój chłopak nie oddaje mi pieniędzy. Co...
K
karenina1113.8k pkt
5.6k wyświetleń
powinnam zrobić?
Jestem biedna, muszę liczyć każdy grosz, a i tak się zawsze zapożyczam u siostry, bo mi na życie brakuje. Mam na styk kasy zawsze, nawet trochę mniej niż na styk, a zawsze są jakieś nieoczekiwane wydatki- leki itp. Byliśmy na obiedzie z moim chłopakiem i ja stawiałam. Powiedział, że mi odda za ten obiad, bo mu głupio, ale nie oddał. Sama się tez nie upomnę, w końcu stawiałam. Tylko po co z sb robi takiego hojnego, jak i tak nie oddaje potem? :/
W środę jedziemy do mnie do domu, zeby on poznał moją rodzinę. Bilety stawiam ja. W sumie w jedną stronę bilety kosztują ponad 50złotych. Jak ja jeżdżę do niego, to jakoś sama sb muszę bilet ufundować. A teraz ja płacę i nawet nie marzę, że mi zwróci, a ciągle mi wytyka, że jestem biedna i traktuje niemal jak wygłodniałego bezdomnego, zapraszając wciąż na obiadki do domu. :( Co mam zrobić?
Jestem biedna, muszę liczyć każdy grosz, a i tak się zawsze zapożyczam u siostry, bo mi na życie brakuje. Mam na styk kasy zawsze, nawet trochę mniej niż na styk, a zawsze są jakieś nieoczekiwane wydatki- leki itp. Byliśmy na obiedzie z moim chłopakiem i ja stawiałam. Powiedział, że mi odda za ten obiad, bo mu głupio, ale nie oddał. Sama się tez nie upomnę, w końcu stawiałam. Tylko po co z sb robi takiego hojnego, jak i tak nie oddaje potem? :/
W środę jedziemy do mnie do domu, zeby on poznał moją rodzinę. Bilety stawiam ja. W sumie w jedną stronę bilety kosztują ponad 50złotych. Jak ja jeżdżę do niego, to jakoś sama sb muszę bilet ufundować. A teraz ja płacę i nawet nie marzę, że mi zwróci, a ciągle mi wytyka, że jestem biedna i traktuje niemal jak wygłodniałego bezdomnego, zapraszając wciąż na obiadki do domu. :( Co mam zrobić?