Mój chłopak śmiał się, ale NIE WYŚMIEWAŁ...
K
klawiaturka368 pkt
1.3k wyświetleń
podczas gdy ja robiłam mi "mini stri.ptiz". Co o tym sądzicie?
Mam 17 lat i z moim chłopakiem jestem już o 1,5 roku (w sumie znamy się 2 lata). W ten weekend leżeliśmy sobie w łóżeczku i jak zawsze słuchaliśmy muzyki. Jestem fanka The Beatles i akurat leciała piosenka pt. ,,Do you want to know a secret?" Siedziałam na nim okrakiem i śpiewałam refren dla niego zsuwając jeden rękaw od bluzki potem drugi i tak jakoś wyszło, że ją zdjęłam i do tego tańczyłam (cały czas siedząc na nim). Kiedy zostałam już w samym staniku zaczął się śmiać, ale właśnie NIE WYŚMIEWAĆ tylko tak cudownie się zaśmiał. Rzadko to robi i wydaje mi się, że właśnie to był taki prawdziwy śmiech. Potem z nim o tym rozmawiałam i powiedział, że bardzo mu się to podobało. Podczas tego też się uśmiechałam i zaczęłam zsuwać kolejne ramiączka, ale tylko na tym się zatrzymało bo piosenka się kończyła.:P Po za tym nie chciałam, żeby tak nieudolnie wyglądał mój pierwszy "mini striptiz" dla niego. Nie mam z tym problemu, że się śmiał. Wręcz jestem zadowolona z siebie. Napisałam Wam o tym ponieważ chciałam się podzielić swoim szczęściem i jednocześnie zapytać Was dziewczyny jak to u Was było i z jaką reakcją się spotkałyście?
Mam 17 lat i z moim chłopakiem jestem już o 1,5 roku (w sumie znamy się 2 lata). W ten weekend leżeliśmy sobie w łóżeczku i jak zawsze słuchaliśmy muzyki. Jestem fanka The Beatles i akurat leciała piosenka pt. ,,Do you want to know a secret?" Siedziałam na nim okrakiem i śpiewałam refren dla niego zsuwając jeden rękaw od bluzki potem drugi i tak jakoś wyszło, że ją zdjęłam i do tego tańczyłam (cały czas siedząc na nim). Kiedy zostałam już w samym staniku zaczął się śmiać, ale właśnie NIE WYŚMIEWAĆ tylko tak cudownie się zaśmiał. Rzadko to robi i wydaje mi się, że właśnie to był taki prawdziwy śmiech. Potem z nim o tym rozmawiałam i powiedział, że bardzo mu się to podobało. Podczas tego też się uśmiechałam i zaczęłam zsuwać kolejne ramiączka, ale tylko na tym się zatrzymało bo piosenka się kończyła.:P Po za tym nie chciałam, żeby tak nieudolnie wyglądał mój pierwszy "mini striptiz" dla niego. Nie mam z tym problemu, że się śmiał. Wręcz jestem zadowolona z siebie. Napisałam Wam o tym ponieważ chciałam się podzielić swoim szczęściem i jednocześnie zapytać Was dziewczyny jak to u Was było i z jaką reakcją się spotkałyście?