Przejdź do treści głównej

mój kolega jest ode mnie o rok młodszy i idzie...

G
grzegoorzxd16382 pkt
916 wyświetleń
ze mną do bierzmowania. raz w miesiącu mamy spotkania w kościele przygotowujące. w tym miesiącu było właśnie wczoraj. mam słabość do młodszych tak więc zakochałam się w nim. kochałam go od 6 klasy do 2 gimnazjum i on o tym dobrze wiedział bo mu kumpel powiedział, no ale nic między nami nie było. teraz jestem w 3 gimnazjum i od kilku miesięcy cały czas o nim myślę, jeszcze wczoraj kiedy go zobaczyłam poczułam motylki w brzuchu ! te spotkanie trwa godzinę albo i dłużej, w trakcie spotkania praktycznie cały czas się na niego patrzałam i wiem że on na mnie też bo kilkadziesiąt razy nasze oczy się spotkały. uśmiechał się do mnie więc się odwzajemniałam. kiedy moja koleżanka musiała coś powiedzieć do księdza on na mnie popatrzał a ja na niego i zaczął się z niej śmiać, tak się śmiał że mi się też chciało i śmiałam się ale nie wiem czemu cały czas się na siebie patrzeliśmy.
jak już było koniec przytuliłam kumpla i poszłam do domu z koleżankami. szłam jako ostatnia za dziewczynami. ten chłopak właśnie patrzał się na mnie jak się tuliłam z kolegą a potem jak odchodziłam. moja koleżanka widziała jak na tym spotkaniu on się na mnie patrzył i napisała mi dzisiaj że sie go o to zapytała i to podobno wyglądało tak : 'czemu się tak na gosie patrzałeś ? (gosia to ja xd) - nie patrzałem się na nią. - przecież widziałam że sie patrzałeś. - no nie patrzałem się na nią. - ja ślepa nie jestem. wiem że się na nią patrzałeś ! - nie patrzaałem.. (i ona mówiła że podobno się cały zarumienił.) czy to może coś znaczyć ? zależy mi na nim ale nie wiem co robić. pierwszy raz jestem w takiej sytuacji. pomóżcie :)

3 odpowiedzi

Najlepsza odpowiedź
no cóż... jestem w bardzo podobnej sytuacji .
moim zdaniem to po prostu mu się podobasz, ale chłopak się wstydzi powiedzieć to tak prosto z mostu twojej koleżance. z resztą się nie dziwię, bo pewnie sądzi, że to nie jej sprawa. ; )
jeśli masz odwagę to podejdź do niego i zagadaj. albo popisz z nim w necie, czy coś w tym stylu.
może przed tobą się otworzy i powie, o co mu chodzi.
ja sama niestety takiej odwagi nie mam, i tak już z rok się na siebie gapimy . ; )
-3
A

Alosia

14 lat temu

Sama żartobliwie zagadaj coś na ten temat. np. Z czego się tak śmiał w kościele czy czemu się tak patrzył na Ciebie. Lepiej jednak gdyby wasza rozmowa odbyła się z dala od jego kumpli i Twoich koleżanek. Sam na sam może zdziałać cuda. ; ) + szczerość to podstawa, jednak wielu z nas w takich sytuacjach boi się być szczerym, więc dlatego napisałam, żebyś żartobliwie do tego podeszła.
4
M

MartuŚśx3

14 lat temu

Hmm... Może Ty zrób pierwszy krok. Po tych waszych spotkaniach, czy tam przed, podejdź do Niego i zacznij z Nim rozmawiać. Wiesz, zawsze warto spróbować. Nic nie stracisz, a możesz zyskać.

:)
-3
P

paulaa3010

14 lat temu