Mój kolega wyznał miłość. Spotkalam się z...
P
ptuś70985 pkt
570 wyświetleń
nim 2 msc temu. Odkad zaprosiłam go na fb, tak nagle wyznał miłość. Bylam trochę zaskoczona,ale nie wierzyłam w jego słowa. Teraz piszemy często . Ogólnie on nie był w moim typie, ale bardzo go lubię . Wczesniej powiedziałam mu, aby zapomniał o mnie a on ze nigdy nie zapomni. Minelo 2 msc i nadal mnie kocha. Wiem ze to dziwne. Zakochał się od pierwszego wejrzenia. Pamietam jak go pozegnalam przytulił mnie najmocniej i tak dziwnie poczułam.
Wczoraj jeszcze bardziej mnie zaskoczył bo zapytał się czy chcę mieć dzieci z nim.;O
Chłopak jest odpowiedzialny,mądry,czuły i miły. Tylko z wyglądem jest cos, co mi nie pasuje... Chyba to jego zęby;| no nie śmiejcie się.. on chyba ma jakies trochę zepsute zęby (brudne takie jakieś)
Może i nie tylko.. w moim typie nie jest, ale brzydkito on nie jest. Mama go widziala i mówi że wyrobi się jeszcze.
Może za mało o nim wiem bo na spotkaniu był nieśmiały i myslalam ze się nie odezwie na fb xD a tu taka ogromna odwaga;P
Wczesniej nie chciałam go ,ale od jakiegoś tygodnia mysle o nim. Dzisiaj stęskniłam za nim. Chce żeby był u mojego boku. Zgodziłam mu żeby zbliżył się do mnie bardziej i mówić do mnie pieszczotliwe słówka. Mi to było obojętne,ale teraz zaczynam myśleć poważnie. On napisał żeby z nim była. Ja napisałam ze jak się nie zakocham to nie będzie sensu z nim chodzić. On to przyjął i mówi ze będzie dobrze. On mieszka 2godz jazdy dalej
Co mam o tym myśleć? i miał ktoś podobną sytuacje? co robic?
Wczoraj jeszcze bardziej mnie zaskoczył bo zapytał się czy chcę mieć dzieci z nim.;O
Chłopak jest odpowiedzialny,mądry,czuły i miły. Tylko z wyglądem jest cos, co mi nie pasuje... Chyba to jego zęby;| no nie śmiejcie się.. on chyba ma jakies trochę zepsute zęby (brudne takie jakieś)
Może i nie tylko.. w moim typie nie jest, ale brzydkito on nie jest. Mama go widziala i mówi że wyrobi się jeszcze.
Może za mało o nim wiem bo na spotkaniu był nieśmiały i myslalam ze się nie odezwie na fb xD a tu taka ogromna odwaga;P
Wczesniej nie chciałam go ,ale od jakiegoś tygodnia mysle o nim. Dzisiaj stęskniłam za nim. Chce żeby był u mojego boku. Zgodziłam mu żeby zbliżył się do mnie bardziej i mówić do mnie pieszczotliwe słówka. Mi to było obojętne,ale teraz zaczynam myśleć poważnie. On napisał żeby z nim była. Ja napisałam ze jak się nie zakocham to nie będzie sensu z nim chodzić. On to przyjął i mówi ze będzie dobrze. On mieszka 2godz jazdy dalej
Co mam o tym myśleć? i miał ktoś podobną sytuacje? co robic?